Jak dieta wpływa na poziom hormonów stresu

Autor: mojdietetyk

Jak dieta wpływa na poziom hormonów stresu

Umysł, hormony i talerz są ze sobą znacznie mocniej powiązane, niż na pierwszy rzut oka się wydaje. To, co jemy i pijemy, wpływa nie tylko na masę ciała czy poziom energii, ale także na stężenie hormonów odpowiedzialnych za reakcję na stres: kortyzolu, adrenaliny czy noradrenaliny. Odpowiednio skomponowana dieta może łagodzić skutki napięcia emocjonalnego, wspierać spokojniejszy sen, stabilizować nastrój i poprawiać zdolność radzenia sobie z codziennymi wyzwaniami. Z kolei niekorzystne nawyki żywieniowe mogą wzmacniać reakcję stresową organizmu, utrudniać regenerację i sprzyjać rozwojowi przewlekłych chorób. Poniższy tekst przedstawia, jak konkretne składniki diety wpływają na hormony stresu, jakie produkty warto włączyć do jadłospisu, a czego najlepiej unikać, aby wspierać równowagę psychofizyczną.

Mechanizmy wpływu diety na hormony stresu

Stres jest naturalną reakcją obronną organizmu, uruchamianą w sytuacjach postrzeganych jako zagrożenie lub wyzwanie. Kluczową rolę pełni tu oś podwzgórze–przysadka–nadnercza (oś HPA), która kontroluje wydzielanie kortyzolu, a także układ współczulny odpowiedzialny za wyrzut adrenaliny i noradrenaliny. Dieta oddziałuje na te układy na wielu poziomach – wpływa na dostępność substratów do syntezy hormonów, regulację glikemii, stan zapalny, pracę mikrobioty jelitowej oraz wrażliwość tkanek na sygnały hormonalne.

Kortyzol często nazywany jest hormonem stresu, jednak jego funkcja wykracza daleko poza reakcję na napięcie emocjonalne. Reguluje metabolizm glukozy, białek i tłuszczów, pomaga utrzymać ciśnienie tętnicze, bierze udział w reakcjach odpornościowych. Problem pojawia się wtedy, gdy jego poziom jest podwyższony przewlekle. Może to prowadzić do zaburzeń snu, odkładania tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha, osłabienia odporności, problemów z pamięcią i koncentracją, a także zwiększać ryzyko insulinooporności. Właśnie tutaj znaczenie ma sposób żywienia – zarówno skrajne diety, jak i nadmiar energii czy określonych składników odżywczych mogą wpływać na rytm wydzielania kortyzolu.

Spożycie posiłku to dla organizmu wyzwanie metaboliczne. Po jedzeniu wzrasta stężenie glukozy we krwi, co pociąga za sobą wyrzut insuliny. Gdy posiłki są zbyt rzadkie, bardzo obfite, o dużej zawartości cukrów prostych, dochodzi do dużych wahań glikemii. Takie wahania są odczytywane przez organizm jako potencjalne zagrożenie równowagi, co może aktywować oś HPA i zwiększać wydzielanie kortyzolu, aby szybko zapewnić dostawy glukozy do mózgu i mięśni. Regularne, zbilansowane posiłki sprzyjają stabilnej glikemii i pomagają utrzymać spokojniejszy profil hormonalny.

Istotnym elementem układanki jest również stan zapalny niskiego stopnia. Dieta bogata w produkty wysokoprzetworzone, izomery trans, nadmiar tłuszczów nasyconych i cukrów prostych sprzyja powstawaniu przewlekłego mikrozapalenia. Taki stan oddziałuje na oś HPA, może zwiększać podatność na lęk, obniżać nastrój i zaburzać sen. Z kolei dieta bogata w warzywa, owoce, pełne ziarna, rośliny strączkowe, ryby morskie, orzechy i nasiona działa przeciwzapalnie i wspiera prawidłową regulację hormonów stresu.

Nie można pominąć również roli mikrobioty jelitowej, nazywanej coraz częściej dodatkowym narządem. Bakterie jelitowe produkują substancje bioaktywne, w tym krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które wpływają na barierę jelitową, układ odpornościowy oraz komunikację pomiędzy jelitami a mózgiem. Skład mikrobioty jest silnie zależny od diety. Włókno pokarmowe, fermentowane produkty mleczne, kiszonki, warzywa i owoce sprzyjają rozwojowi korzystnych drobnoustrojów, które pośrednio pomagają regulować odpowiedź stresową i poziom kortyzolu.

Składniki pokarmowe kluczowe dla regulacji stresu

Niektóre składniki diety mają szczególnie istotny wpływ na gospodarkę hormonalną i działanie układu nerwowego. Wbrew pozorom nie chodzi o pojedynczy magiczny produkt, lecz o synergiczne działanie wielu elementów jadłospisu. Poniżej omówione są te, które warto uwzględnić planując sposób żywienia sprzyjający równowadze psychicznej.

Węglowodany złożone pełnią istotną rolę w regulacji nastroju i poziomu kortyzolu. Umiarkowane spożycie produktów pełnoziarnistych, takich jak kasze, pełnoziarniste pieczywo, płatki owsiane czy brązowy ryż, pomaga stabilizować poziom glukozy we krwi. To nie tylko zmniejsza ryzyko gwałtownych spadków energii, ale również ogranicza nadmierną stymulację osi HPA. Ponadto węglowodany sprzyjają przyswajaniu tryptofanu, aminokwasu niezbędnego do wytwarzania serotoniny, która pośrednio wpływa na wydzielanie melatoniny i jakość snu.

Białko, zwłaszcza o wysokiej wartości biologicznej, dostarcza aminokwasów niezbędnych do syntezy neuroprzekaźników, takich jak dopamina, serotonina czy kwas gamma-aminomasłowy. Ich odpowiedni poziom warunkuje prawidłową reakcję na stres oraz zdolność do regeneracji. W diecie warto uwzględnić chude mięso, ryby, jaja, rośliny strączkowe, fermentowane napoje mleczne i naturalny jogurt. Zarówno niedobór, jak i nadmiar białka może zaburzać równowagę metaboliczną, dlatego jego ilość powinna być dostosowana do masy ciała, wieku i poziomu aktywności fizycznej.

Tłuszcze nie są jedynie rezerwą energii. Stanowią materiał budulcowy błon komórkowych, w tym komórek nerwowych, a kwasy tłuszczowe wpływają na działanie receptorów hormonalnych oraz szlaków zapalnych. Szczególne znaczenie mają kwasy omega 3, które wykazują działanie przeciwzapalne i wspierają prawidłowe funkcjonowanie mózgu. Ich źródłem są tłuste ryby morskie, siemię lniane, nasiona chia, orzechy włoskie czy olej lniany tłoczony na zimno. Dieta z odpowiednią zawartością tłuszczów nienasyconych może obniżać reaktywność na stres i wspierać lepszą adaptację do obciążeń psychicznych.

Witaminy z grupy B odgrywają kluczową rolę w przemianach energetycznych oraz syntezie neuroprzekaźników. Niedobory witaminy B6, B12 czy folianów mogą sprzyjać obniżeniu nastroju, nasileniu lęku i gorszej tolerancji stresu. Dobrym źródłem tych składników są pełne ziarna zbóż, rośliny strączkowe, zielone warzywa liściaste, jaja, nabiał oraz ryby. U osób stosujących diety eliminacyjne, w tym dietę wegańską, warto zadbać o dodatkową podaż kobalaminy z suplementów, zgodnie z zaleceniami specjalisty.

Magnez znany jest jako pierwiastek antystresowy. Uczestniczy w setkach reakcji enzymatycznych, wpływa na przewodnictwo nerwowo–mięśniowe, reguluje działanie receptorów dla kortyzolu i adrenaliny. Niedobór magnezu może sprzyjać nadpobudliwości, problemom z zasypianiem, skurczom mięśni i uczuciu niepokoju. W diecie warto uwzględnić produkty bogate w ten pierwiastek, takie jak pełne ziarna, pestki dyni, nasiona słonecznika, kakao, orzechy, rośliny strączkowe oraz zielone warzywa liściaste. Dodatkowo magnez współdziała z witaminą B6 i witaminą D, dlatego kompleksowe podejście do jadłospisu przynosi najlepsze efekty.

Nie mniej ważny jest odpowiedni poziom witaminy D. Receptory dla tego związku znajdują się w mózgu, a jego niedobór wiąże się z większym ryzykiem zaburzeń lękowych i depresyjnych. Witamina D moduluje działanie osi HPA oraz odpowiedź zapalną, co wpływa na poziom hormonów stresu. W naszej szerokości geograficznej głównym jej źródłem jest synteza skórna pod wpływem promieniowania słonecznego, ale część można dostarczyć z diety, spożywając tłuste ryby morskie, żółtka jaj czy wzbogacane produkty mleczne. W wielu przypadkach zasadne bywa włączenie suplementacji po konsultacji z lekarzem lub dietetykiem.

Mikrobiota jelitowa, mimo że nie jest klasycznym składnikiem diety, jest bezpośrednio kształtowana przez sposób żywienia. Bakterie jelitowe oddziałują na produkcję krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, modulują układ odpornościowy, a także komunikują się z mózgiem poprzez nerw błędny i mediatory chemiczne. Zróżnicowana, bogata w warzywa, owoce, pełne ziarna, rośliny strączkowe i fermentowane produkty dieta sprzyja rozwojowi korzystnych drobnoustrojów, które mogą działać ochronnie wobec przewlekłego stresu. Z kolei wysokoprzetworzone jedzenie, nadmiar cukru i tłuszczów nasyconych sprzyja dysbiozie, która nasila stan zapalny i zaburza regulację hormonów stresu.

Produkty wspierające równowagę hormonalną w stresie

Przekładając wiedzę o składnikach odżywczych na konkretne wybory, można wskazać grupy produktów, które szczególnie sprzyjają utrzymaniu zrównoważonej odpowiedzi na stres. Ich regularne włączanie do jadłospisu nie wymaga skomplikowanych diet, a jedynie świadomych nawyków żywieniowych.

Warzywa i owoce są podstawą diety o działaniu ochronnym. Zawierają błonnik, witaminy, składniki mineralne oraz związki bioaktywne o działaniu przeciwutleniającym. To właśnie antyoksydanty pomagają zmniejszać uszkodzenia wywołane przez wolne rodniki, których ilość rośnie pod wpływem stresu. Im większa różnorodność kolorów na talerzu, tym szersze spektrum ochronnych substancji. Warto zwrócić uwagę na zielone warzywa liściaste, paprykę, brokuły, różne odmiany kapusty, buraki, jagody, porzeczki czy cytrusy.

Pełnoziarniste produkty zbożowe stanowią źródło węglowodanów złożonych, witamin z grupy B, magnezu i błonnika. Ich spożywanie pomaga utrzymać stabilny poziom glukozy, co łagodzi nadmierne wyrzuty kortyzolu związane z wahaniami glikemii. W codziennym jadłospisie warto zastępować białe pieczywo i oczyszczony ryż produktami z mąki z pełnego przemiału, kaszą gryczaną, pęczakiem, brązowym ryżem czy płatkami owsianymi.

Rośliny strączkowe, takie jak soczewica, ciecierzyca, fasola czy groch, dostarczają białka, błonnika oraz szeregu składników mineralnych. Ich spożycie może pozytywnie wpływać na wrażliwość tkanek na insulinę, co jest szczególnie ważne w kontekście gospodarki kortyzolowej. Dodatkowo sycą na długo, co ułatwia utrzymanie regularności posiłków i zapobiega napadom głodu, które same w sobie bywają bodźcem stresogennym dla organizmu.

Ryby morskie, w szczególności tłuste gatunki, wyróżniają się zawartością kwasów omega 3 oraz witaminy D. Oba te elementy wykazują działanie przeciwzapalne i neuroprotekcyjne, przez co wspierają łagodniejszy przebieg reakcji stresowej i szybszy powrót do równowagi. Zaleca się, aby pojawiały się w jadłospisie co najmniej dwa razy w tygodniu, w formie pieczonej, gotowanej na parze lub duszonej, z ograniczeniem smażenia w głębokim tłuszczu.

Orzechy i nasiona to skoncentrowane źródło zdrowych tłuszczów, białka, błonnika, magnezu, cynku i szeregu innych mikroelementów. Regularne spożywanie niewielkich porcji tych produktów może wspierać układ nerwowy i poprawiać odporność na obciążenia psychiczne. Na uwagę zasługują zwłaszcza orzechy włoskie, migdały, pestki dyni, nasiona słonecznika oraz siemię lniane. Włączając je do diety, warto pamiętać o wysokiej gęstości energetycznej i dostosować porcje do zapotrzebowania kalorycznego.

Fermentowane produkty, takie jak jogurt naturalny, kefir, maślanka, a także tradycyjne kiszonki warzywne, wprowadzają do jelit korzystne bakterie oraz substancje powstające w procesie fermentacji. Poprzez wpływ na mikrobiotę jelitową produkty te mogą wspomagać regulację stresu, poprawiać funkcje jelitowo–mózgowe oraz wspierać odporność. Warto wybierać warianty o jak najprostszym składzie, bez dodatku cukru czy nadmiaru soli.

Nie bez znaczenia jest również odpowiednie nawodnienie. Woda uczestniczy w niemal wszystkich procesach fizjologicznych, a jej nawet niewielki niedobór może obniżać zdolności poznawcze, nasilać zmęczenie i bole głowy, co jest odczuwane jako dodatkowe obciążenie. Utrzymanie prawidłowej podaży płynów pomaga mózgowi sprawniej funkcjonować w sytuacjach stresowych i może ograniczać nadmierne pobudzenie osi HPA.

Nawyki żywieniowe nasilające reakcję stresową

Obok produktów działających ochronnie istnieje szereg nawyków sprzyjających rozregulowaniu hormonów stresu. Choć często wynikają one z pośpiechu, braku planowania lub traktowania jedzenia jako formy natychmiastowej ulgi, w dłuższej perspektywie utrwalają błędne koło złego samopoczucia.

Częstym błędem jest pomijanie śniadania lub długotrwałe funkcjonowanie na czczo przy jednoczesnym wysokim obciążeniu psychicznym. Organizm, pozbawiony świeżych dostaw energii, musi sięgać po rezerwy, co wiąże się z większym wydzielaniem kortyzolu. W efekcie łatwiej o rozdrażnienie, trudności z koncentracją i niekontrolowane napady głodu później w ciągu dnia. Systematyczne jedzenie dobrze skomponowanych posiłków pomaga temu zapobiec.

Dieta bogata w cukry proste, słodzone napoje, wyroby cukiernicze oraz słone przekąski powoduje gwałtowne skoki poziomu glukozy i równie gwałtowne jego spadki. Organizm reaguje na nie poprzez wydzielanie zarówno insuliny, jak i hormonów kontrregulacyjnych, w tym kortyzolu i adrenaliny. Sprzyja to uczuciu chwiejności emocjonalnej, znużeniu naprzemiennemu z nadmiernym pobudzeniem, a także utrwaleniu nieprawidłowych schematów żywieniowych, takich jak sięganie po słodycze w odpowiedzi na każdy stresor.

Nadmierna podaż kofeiny, szczególnie przy niedoborze snu i braku regularnych posiłków, może dodatkowo stymulować układ współczulny. Kawa i napoje energetyczne nasilają wydzielanie adrenaliny i noradrenaliny, co chwilowo zwiększa czujność, ale jednocześnie podnosi ciśnienie krwi i przyspiesza akcję serca. U części osób prowadzi to do nasilenia niepokoju, kołatania serca i problemów z zasypianiem. Wysokie ilości kofeiny mogą także pośrednio wpływać na poziom kortyzolu, utrudniając jego naturalny dobowy rytm.

Nadużywanie alkoholu jako sposobu odreagowania napięcia jest kolejnym istotnym czynnikiem rozregulowującym hormony stresu. Alkohol początkowo może dawać wrażenie rozluźnienia, jednak zaburza architekturę snu, zwiększa ryzyko wybudzeń nocnych i osłabia regenerację. W konsekwencji oś HPA jest bardziej pobudzona, co sprzyja podwyższonemu poziomowi kortyzolu w ciągu dnia. Dodatkowo alkohol wpływa na metabolizm wątroby, gospodarkę glukozy i stan zapalny, co jeszcze bardziej zaburza równowagę hormonalną.

Jedzenie w pośpiechu, przy pracy, przed ekranem czy w stanie silnego pobudzenia emocjonalnego utrudnia prawidłowe trawienie i sygnalizowanie sytości. Gdy układ nerwowy jest w trybie walki lub ucieczki, funkcje trawienne schodzą na dalszy plan. W efekcie łatwiej o dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, takie jak wzdęcia, bóle brzucha czy zgaga. Niewygoda fizyczna jest następnym źródłem stresu, co zamyka błędne koło. Staranny, spokojny sposób jedzenia pomaga układowi pokarmowemu i pośrednio reguluje reakcję hormonalną.

Rytm dobowy, sen i czas spożywania posiłków

Kortyzol wydzielany jest w rytmie dobowym, z najwyższym poziomem w godzinach porannych i stopniowym spadkiem w ciągu dnia, aż do najniższych wartości nocą. Ten naturalny rytm pomaga obudzić się, utrzymać odpowiedni poziom energii, a potem wyciszyć organizm do snu. Sposób żywienia oraz godziny spożywania posiłków mogą ten rytm wspierać lub zaburzać.

Przesuwanie największych, ciężkostrawnych posiłków na późny wieczór obciąża układ pokarmowy w momencie, gdy organizm powinien stopniowo przechodzić w tryb regeneracji. Trawienie wymaga zaangażowania krążenia i enzymów, co może wpływać na jakość snu i pośrednio modyfikować nocne wydzielanie hormonów. Kolacja powinna być lekkostrawna, spożyta najlepiej kilka godzin przed planowanym snem, aby ciało mogło bez przeszkód skupić się na procesach naprawczych.

Regularność posiłków, zwłaszcza pierwszy większy posiłek w ciągu dnia, daje organizmowi jasne sygnały dotyczące dostępności energii. W połączeniu z ekspozycją na naturalne światło dzienne wspiera to synchronizację zegara biologicznego. Z kolei chaotyczne patterny żywieniowe, przerywane długotrwałym podjadaniem i nocnym jedzeniem, zaburzają rytm dobowy i mogą sprzyjać przewlekłemu podwyższeniu kortyzolu.

Sen jest jednym z najważniejszych czynników regeneracyjnych, bez których trudno o prawidłową regulację hormonów stresu. Jego niedobór prowadzi do wzrostu bazowego poziomu kortyzolu i zaburzeń wrażliwości tkanek na insulinę. W takich warunkach łatwiej o przybieranie na wadze, szczególnie w okolicy talii, a także o problemy z koncentracją i nastrojem. Dieta może wspierać higienę snu poprzez ograniczenie ciężkostrawnych potraw wieczorem, redukcję kofeiny w drugiej części dnia oraz unikanie alkoholu przed snem.

W niektórych przypadkach korzystne bywa zastosowanie przemyślanych przerw między posiłkami, jednak powinny być one dopasowane indywidualnie i wprowadzane w sposób kontrolowany. Zbyt długie okresy bez jedzenia, zwłaszcza u osób z dużym obciążeniem psychicznym, mogą być silnym bodźcem stresogennym. Z kolei umiarkowane okno żywieniowe, połączone z odpowiednią podażą energii i składników odżywczych, bywa dobrze tolerowane i nie musi niekorzystnie wpływać na poziom kortyzolu.

Praktyczne wskazówki dietetyczne wspierające radzenie sobie ze stresem

Przekładanie wiedzy o mechanizmach hormonalnych na codzienny talerz wymaga prostych, możliwych do utrzymania nawyków. Chodzi o to, aby dieta nie stała się kolejnym źródłem napięcia, lecz realnym wsparciem dla organizmu.

  • Zaplanowanie trzech do pięciu posiłków dziennie o względnie stałych porach pomaga utrzymać stabilną glikemię i zmniejsza potrzebę nadmiernego wydzielania kortyzolu jako hormonu mobilizującego rezerwy energetyczne.
  • Każdy posiłek warto komponować tak, aby zawierał źródło białka, porcję węglowodanów złożonych, zdrowe tłuszcze oraz warzywa. Taka struktura sprzyja dłuższemu uczuciu sytości i ogranicza sięganie po wysokoprzetworzone przekąski pod wpływem stresu.
  • Włączenie porcji warzyw do co najmniej dwóch posiłków dziennie wspiera podaż błonnika, antyoksydantów i składników mineralnych o działaniu ochronnym względem układu nerwowego.
  • Stopniowe ograniczanie słodzonych napojów, słodyczy i słonych przekąsek na rzecz pełnowartościowych produktów zmniejsza wahania poziomu glukozy oraz obciążenie osi HPA.
  • Kontrola ilości wypijanej kofeiny, szczególnie po południu, pozwala układowi nerwowemu łatwiej przejść w tryb regeneracyjny wieczorem i sprzyja prawidłowemu rytmowi wydzielania hormonów stresu.
  • Wybieranie wody jako podstawowego napoju oraz uzupełnianie jej ziołowymi naparami wspiera nawodnienie bez dodatkowych obciążeń metabolicznych.
  • Świadome jedzenie, polegające na spokojnym spożywaniu posiłku, dokładnym przeżuwaniu i zauważaniu sygnałów głodu oraz sytości, redukuje niepotrzebne obciążenie układu pokarmowego i pomaga uniknąć przejadania.

Warto pamiętać, że dieta nie zastąpi innych elementów profilaktyki stresu, takich jak odpowiednia dawka ruchu, techniki relaksacyjne czy higiena snu. Może jednak stać się solidnym fundamentem, który zwiększa odporność organizmu na codzienne obciążenia. Dobrym rozwiązaniem jest stopniowe wprowadzanie zmian – na przykład dodanie porcji warzyw do obiadu, zastąpienie słodzonych napojów wodą czy ograniczenie późnowieczornych przekąsek. Z czasem nowe nawyki będą wymagały mniej wysiłku, a ich wpływ na samopoczucie stanie się coraz bardziej widoczny.

FAQ

Czy istnieje jedna idealna dieta obniżająca poziom hormonów stresu
Nie ma uniwersalnego sposobu żywienia odpowiedniego dla wszystkich, ale większość osób korzysta z diety opartej na warzywach, owocach, pełnych ziarnach, rybach, orzechach i ograniczeniu żywności wysokoprzetworzonej. Kluczem jest regularność posiłków i unikanie skrajności kalorycznych.

Czy kawa zawsze podnosi poziom kortyzolu
U wrażliwych osób duże ilości kofeiny mogą nasilać objawy stresu i wpływać na rytm kortyzolu. U innych umiarkowane spożycie bywa dobrze tolerowane. Warto obserwować swój organizm, ograniczać kofeinę po południu i nie zastępować nią pełnowartościowych posiłków.

Czy słodycze naprawdę zwiększają stres, skoro chwilowo poprawiają nastrój
Słodycze mogą krótko podnieść poziom dopaminy i dać wrażenie ulgi, ale ich częste spożywanie prowadzi do wahań glikemii i większego obciążenia osi HPA. W dłuższej perspektywie sprzyja to zmęczeniu i gorszemu samopoczuciu.

Czy suplementy magnezu wystarczą, aby poradzić sobie ze stresem
Magnez może wspierać układ nerwowy, ale sam w sobie nie rozwiąże problemu przewlekłego stresu. Najlepsze efekty daje połączenie dobrze zbilansowanej diety, odpowiedniego snu, aktywności fizycznej i ewentualnej suplementacji dostosowanej do indywidualnych potrzeb.

Czy głodówki są dobrym sposobem na obniżenie poziomu kortyzolu
Gwałtowne ograniczanie jedzenia, szczególnie u osób silnie zestresowanych, może wręcz podnosić kortyzol, ponieważ organizm interpretuje brak energii jako zagrożenie. Jeśli rozważa się modyfikacje typu wydłużone przerwy między posiłkami, powinny być one planowane rozsądnie i najlepiej po konsultacji ze specjalistą.

Czy wieczorne podjadanie zawsze szkodzi regulacji hormonów stresu
Okazjonalna niewielka przekąska nie musi być problemem, ale regularne, obfite, kaloryczne jedzenie późnym wieczorem może pogarszać jakość snu i pośrednio zaburzać rytm dobowy kortyzolu. Lepiej zaplanować sycące, dobrze zbilansowane posiłki wcześniej w ciągu dnia.

Czy produkty fermentowane są konieczne, aby zadbać o mikrobiotę i hormony stresu
Nie są absolutnie niezbędne, ale mogą być wartościowym uzupełnieniem diety. Najważniejsza jest różnorodność produktów roślinnych i odpowiednia ilość błonnika, a fermentowane produkty mogą dodatkowo wspierać korzystny skład mikrobioty jelitowej.

Czy nadwaga zawsze oznacza zaburzenia poziomu kortyzolu
Nie każda nadwaga wynika z zaburzeń kortyzolu, ale przewlekły stres i podwyższony poziom tego hormonu mogą sprzyjać odkładaniu się tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha. W takim przypadku praca nad stylem życia, w tym dietą, aktywnością fizyczną i higieną snu, bywa szczególnie ważna.

Powrót Powrót