Wpływ diety na jakość mikrobiomu jelitowego

Autor: mojdietetyk

Wpływ diety na jakość mikrobiomu jelitowego

Mikrobiom jelitowy jeszcze niedawno był niemal nieznanym obszarem nauki, dziś natomiast uznawany jest za jeden z kluczowych elementów zdrowia. Setki miliardów bakterii, wirusów i grzybów zamieszkujących nasze jelita wpływają nie tylko na trawienie, ale także na odporność, masę ciała, stan skóry, a nawet nastrój. To, co jemy każdego dnia, może sprzyjać rozwojowi przyjaznych drobnoustrojów lub przeciwnie – osłabiać tę delikatną społeczność. Zrozumienie, jak dieta kształtuje mikrobiom, pozwala wykorzystać żywienie jako realne narzędzie poprawy zdrowia, profilaktyki chorób przewlekłych i budowania lepszej odporności organizmu.

Czym jest mikrobiom jelitowy i dlaczego ma znaczenie?

Pod pojęciem mikrobiomu jelitowego kryje się ogromna społeczność mikroorganizmów zasiedlających przewód pokarmowy człowieka. Składają się na nią przede wszystkim bakterie, ale też wirusy, archeony i drożdżaki. W zdrowym organizmie dominuje różnorodna, stabilna flora bakteryjna, w której przewagę mają gatunki o działaniu ochronnym, przeciwzapalnym i metabolizującym składniki pożywienia w sposób korzystny dla gospodarza.

Najważniejsze funkcje, jakie pełni prawidłowy mikrobiom jelitowy, to między innymi:

  • udział w trawieniu i rozkładzie składników, których człowiek nie potrafi strawić samodzielnie (np. błonnika),
  • produkcja krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych (SCFA), takich jak maślan, propionian i octan, odżywiających komórki jelita i działających przeciwzapalnie,
  • współtworzenie bariery jelitowej, która chroni przed wnikaniem toksyn i patogenów do krwiobiegu,
  • modulowanie odpowiedzi immunologicznej i udział w dojrzewaniu układu odpornościowego,
  • wpływ na metabolizm glukozy i lipidów, a tym samym na ryzyko otyłości, cukrzycy typu 2 i chorób sercowo-naczyniowych,
  • oddziaływanie na układ nerwowy przez oś jelito–mózg, między innymi poprzez produkcję neuroaktywnych związków.

Skład mikrobiomu kształtuje się od momentu narodzin, ale pozostaje niezwykle plastyczny przez całe życie. Antybiotykoterapia, stres, środowisko, a przede wszystkim codzienny sposób żywienia mogą znacząco zaburzać jego równowagę. Zjawisko to nazywamy dysbiozą jelitową i wiąże się ono z większą skłonnością do stanów zapalnych, bólów brzucha, wzdęć, ale też z wyższym ryzykiem chorób przewlekłych, w tym zespołu jelita nadwrażliwego, nieswoistych zapaleń jelit, miażdżycy czy insulinooporności.

Zrozumienie, że mikrobiom nie jest zbiorem przypadkowych bakterii, lecz bardzo wrażliwym ekosystemem, stanowi fundament budowania zdrowej diety. To, co kładziemy na talerz, może działać jak selektywna pożywka – wzmacniając korzystne mikroorganizmy i ograniczając rozwój tych potencjalnie szkodliwych.

Jak dieta kształtuje skład i funkcje mikrobiomu?

Z punktu widzenia bakterii jelitowych każdy rodzaj pożywienia jest informacją: które szczepy mają się rozmnażać, a które ulegną zahamowaniu. Różne grupy drobnoustrojów preferują odmienne źródła energii. Bakterie o działaniu prozdrowotnym, w tym wiele przedstawicieli rodzajów Bifidobacterium i Lactobacillus, najlepiej rozwijają się, gdy dostarczamy im nieprzetworzone produkty roślinne bogate w błonnik, naturalne prebiotyki, polifenole oraz skrobię oporną. Z kolei dieta obfitująca w tłuszcze nasycone, cukry proste i żywność wysokoprzetworzoną sprzyja nadmiernemu rozrostowi bakterii związanych ze stanem zapalnym i zaburzeniami metabolicznymi.

Wpływ diety na mikrobiom można rozpatrywać w kilku powiązanych ze sobą wymiarach:

  • Różnorodność bakteryjna – im bardziej zróżnicowana jest nasza dieta, tym bardziej różnorodny ekosystem bakteryjny. Monotonne żywienie, oparte na niewielkiej liczbie produktów, obniża z kolei liczbę gatunków bakterii w jelicie.
  • Dostępność fermentowalnych węglowodanów – błonnik rozpuszczalny, oligosacharydy czy skrobia oporna są głównym „paliwem” dla pożytecznych bakterii, które przetwarzają je na SCFA. Ich niedobór skutkuje „głodowaniem” flory jelitowej.
  • Ładunek prozapalny diety – przewaga produktów zwierzęcych bogatych w tłuszcze nasycone, wysokoprzetworzone przekąski, nadmiar sodu i cukru sprzyjają składom mikrobiomu zwiększającym produkcję lipopolisacharydów (LPS) i innych związków prozapalnych.
  • Dostęp do substancji bioaktywnych – polifenole, flawonoidy oraz inne związki roślinne nie tylko działają jako antyoksydanty, ale też modulują ekspresję genów bakterii oraz hamują nadmierny wzrost patogenów.
  • Częstotliwość i rozkład posiłków – nieregularne jedzenie, częste podjadanie i obfite kolacje wpływają na rytm dobowy mikroorganizmów, zaburzając naturalne cykle aktywności i regeneracji jelit.

Co istotne, zmiany w mikrobiomie jelitowym mogą zachodzić bardzo szybko – badania pokazują, że już po kilku dniach radykalnej zmiany sposobu żywienia można zaobserwować istotne przesunięcia w składzie flory bakteryjnej. Jednocześnie trwała, korzystna przebudowa wymaga tygodni, a nawet miesięcy konsekwentnego stosowania zdrowych nawyków żywieniowych.

Kluczowe składniki diety wspierające zdrowy mikrobiom

Aby świadomie kształtować mikrobiom, warto przyjrzeć się poszczególnym grupom produktów i składników, które mają udokumentowany wpływ na florę jelitową. Najważniejsze z nich to błonnik, prebiotyki, probiotyki, polifenole roślinne, odpowiednie źródła tłuszczów oraz sposób obróbki żywności.

Błonnik pokarmowy to zbiorcza nazwa dla niestrawnych przez człowieka węglowodanów, które w dużej mierze stają się pożywieniem dla bakterii jelitowych. Dzieli się go na frakcje rozpuszczalne i nierozpuszczalne. Błonnik rozpuszczalny (obecny m.in. w owsie, jęczmieniu, nasionach lnu, roślinach strączkowych, owocach) jest szczególnie ceniony, ponieważ jest intensywnie fermentowany w jelicie grubym z wytworzeniem krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych.

SCFA, zwłaszcza maślan, pełnią wiele korzystnych funkcji:

  • stanowią główne źródło energii dla enterocytów – komórek wyściełających jelito grube,
  • uszczelniają barierę jelitową, zmniejszając ryzyko tzw. zespołu cieknącego jelita,
  • działają przeciwzapalnie, między innymi poprzez wpływ na aktywność komórek układu odpornościowego,
  • mogą pomagać regulować apetyt i gospodarkę energetyczną organizmu.

Drugą kluczową kategorię stanowią prebiotyki, czyli wybrane składniki żywności, które są selektywnie wykorzystywane przez pożądane mikroorganizmy. Należą do nich m.in. fruktooligosacharydy (FOS), inulina, galaktooligosacharydy (GOS) czy niektóre skrobie oporne. Ich regularne spożywanie wspiera namnażanie Bifidobacterium i Lactobacillus, co ma korzystny wpływ na metabolizm, odporność i komfort jelitowy.

Warto także zwrócić uwagę na naturalne probiotyki, czyli żywe kultury bakterii o potwierdzonym, korzystnym działaniu na zdrowie. W codziennym jadłospisie ich źródłem mogą być fermentowane produkty mleczne, ale również żywność roślinna poddana fermentacji, taka jak kiszone warzywa czy tradycyjne napoje fermentowane. Probiotyczne mikroorganizmy modulują skład mikrobiomu, konkurując z bakteriami potencjalnie szkodliwymi, produkując substancje o działaniu przeciwbakteryjnym i wspierając odpowiedź immunologiczną.

Osobną, bardzo ważną grupę stanowią polifenole – związki roślinne obecne w warzywach, owocach, kakao, kawie, herbacie, ziołach czy oliwie z oliwek. Mogą one działać jak swoiste modulatory aktywności bakterii. Część z nich nie jest wchłaniana w jelicie cienkim i dopiero w jelicie grubym staje się substratem dla mikroorganizmów, które przekształcają je w metabolity o silnym potencjale przeciwzapalnym.

Nie można też pominąć rodzaju spożywanych tłuszczów. Wyższe spożycie tłuszczów nasyconych i typu trans wiąże się z mniej korzystnymi profilami mikrobiomu, podczas gdy tłuszcze nienasycone, w tym wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, sprzyjają różnorodności flory bakteryjnej i obniżeniu stanu zapalnego w organizmie.

Produkty sprzyjające różnorodności i równowadze mikrobiomu

Aby przełożyć wiedzę naukową na praktykę codziennego żywienia, warto wskazać konkretne grupy produktów, które szczególnie korzystnie wpływają na mikrobiom jelitowy. Ich regularne włączanie do jadłospisu może wyraźnie poprawić zarówno skład flory jelitowej, jak i samopoczucie.

Do najważniejszych należą:

  • Warzywa – zwłaszcza cebula, czosnek, por, szparagi, karczochy, cykoria, topinambur, kapustne i zielone liściaste. Dostarczają błonnika, prebiotyków oraz licznych polifenoli.
  • Owoce – jabłka, gruszki, banany (szczególnie mniej dojrzałe), jagody, maliny, porzeczki, śliwki. Są źródłem błonnika rozpuszczalnego, naturalnych cukrów i substancji bioaktywnych.
  • Produkty pełnoziarniste – owies, żyto, jęczmień, kasza gryczana, komosa ryżowa, razowe pieczywo. Zawierają skrobię oporną, beta-glukany oraz minerały ważne dla metabolizmu.
  • Rośliny strączkowe – soczewica, ciecierzyca, fasola, groch, soja. To skoncentrowane źródło błonnika, białka roślinnego i skrobi opornej, które intensywnie odżywiają bakterie jelitowe.
  • Orzechy i nasiona – orzechy włoskie, migdały, orzechy laskowe, pestki dyni, siemię lniane, nasiona chia. Dostarczają błonnika, zdrowych tłuszczów oraz substancji przeciwzapalnych.
  • Fermentowane produkty mleczne – jogurt, kefir, maślanka, niektóre gatunki serów. Mogą być źródłem bakterii o działaniu probiotycznym, wspierających równowagę jelitową.
  • Kiszone warzywa – kapusta kiszona, ogórki, buraki, kimchi, inne tradycyjne kiszonki. Wprowadzają do diety różnorodne kultury mikroorganizmów oraz kwasy organiczne.
  • Tłuste ryby morskie – łosoś, śledź, makrela, sardynki. Zapewniają kwasy omega-3, korzystnie wpływające na stan zapalny i pośrednio na środowisko jelit.
  • Zioła i przyprawy – kurkuma, imbir, oregano, tymianek, rozmaryn, cynamon. Zawierają polifenole i olejki eteryczne modulujące wzrost bakterii.

Warto podkreślić, że dla mikrobiomu liczy się nie tylko obecność pojedynczych „superproduktów”, ale całokształt wzorca żywieniowego. Najlepsze efekty przynosi sposób odżywiania oparty na dużym udziale produktów roślinnych, niewielkim stopniu przetworzenia żywności i ograniczeniu dodatku cukru oraz tłuszczów nasyconych.

Składniki i nawyki żywieniowe, które niszczą równowagę jelit

Tak jak pewne produkty wzmacniają mikrobiom, inne mogą systematycznie go osłabiać. Nadmiar żywności wysoko przetworzonej, typowy dla zachodniego stylu odżywiania, jest uznawany za jedną z głównych przyczyn spadku różnorodności flory bakteryjnej w populacjach krajów uprzemysłowionych.

Do czynników szczególnie niekorzystnych dla mikrobiomu należą:

  • Wysokie spożycie cukrów prostych – napoje słodzone, słodycze, wyroby cukiernicze, dosładzane płatki śniadaniowe. Nadmiar łatwo dostępnej glukozy i fruktozy może promować wzrost bakterii oportunistycznych, drożdżaków oraz sprzyjać stanom zapalnym.
  • Duża ilość tłuszczów nasyconych i izomerów trans – znajdujących się w tłustych mięsach, fast foodach, części margaryn, wyrobach cukierniczych. Związane są z wyższą produkcją prozapalnych metabolitów przez mikroorganizmy.
  • Niskie spożycie błonnika – dieta oparta głównie na białym pieczywie, oczyszczonych zbożach, produktach mącznych i mięsie nie zapewnia dostatecznej ilości fermentowalnych węglowodanów, przez co flora jelitowa ubożeje i traci stabilność.
  • Żywność wysokoprzetworzona – dania instant, chipsy, zupy i sosy w proszku, gotowe dania o długim składzie. Często zawierają liczne dodatki, sól, cukier oraz tłuszcze trans, a niewiele składników odżywiających mikrobiom.
  • Nadużywanie alkoholu – zwłaszcza wysokoprocentowego, może uszkadzać barierę jelitową, zwiększać przepuszczalność jelit i sprzyjać dysbiozie.
  • Nadmiar sztucznych słodzików u części osób – niektóre substytuty cukru mogą zmieniać skład mikrobiomu i wpływać na tolerancję glukozy, choć reakcje są indywidualne.
  • Częste, nieuzasadnione stosowanie leków – szczególnie antybiotyków, ale także niektórych leków przeciwzapalnych czy zobojętniających kwas żołądkowy, które pośrednio wpływają na skład bakterii jelitowych.

Dodatkowo, pewne nawyki, takie jak chaotyczne godziny spożywania posiłków, bardzo szybkie jedzenie, połykanie dużej ilości powietrza czy permanentne jedzenie „w biegu”, mogą nasilać wzdęcia i dyskomfort trawienny, pośrednio zaburzając prawidłową interakcję między pożywieniem a mikroorganizmami.

Kluczem jest nie tyle całkowita eliminacja konkretnych produktów, ile ograniczenie ich do niewielkiej części diety i skupienie się na tym, by podstawę codziennego jadłospisu stanowiły nieprzetworzone, proste składniki jak warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste i rośliny strączkowe.

Praktyczne zasady komponowania diety przyjaznej mikrobiomowi

Przeniesienie wiedzy o mikrobiomie na codzienny talerz wymaga kilku prostych, ale konsekwentnych kroków. Zamiast skomplikowanych „diet cud” warto wdrożyć uniwersalne zasady, które większość osób może dopasować do własnych preferencji i stanu zdrowia.

Podstawowe założenia diety wspierającej mikrobiom jelitowy obejmują:

  • Wysoką zawartość błonnika – dążenie do spożycia co najmniej 25–35 g błonnika dziennie, pochodzącego z różnorodnych źródeł roślinnych.
  • Codzienną obecność warzyw i owoców – najlepiej w każdym posiłku, z naciskiem na różnorodność kolorów, co sprzyja szerokiemu spektrum polifenoli i innych bioaktywnych substancji.
  • Włączenie produktów fermentowanych – naturalny jogurt, kefir, kiszona kapusta, ogórki lub inne kiszonki pojawiające się kilka razy w tygodniu.
  • Regularne spożywanie roślin strączkowych – stopniowo zwiększane ilości soczewicy, ciecierzycy, fasoli czy grochu, najlepiej dobrze namoczonych i odpowiednio przygotowanych, by ograniczyć działanie substancji wzdymających.
  • Preferowanie pełnych ziaren – zamiana białego pieczywa, makaronu i ryżu na ich razowe lub pełnoziarniste odpowiedniki.
  • Zadbanie o zdrowe źródła tłuszczu – oliwa z oliwek, olej rzepakowy tłoczony na zimno, orzechy, pestki, awokado, ryby, przy jednoczesnym ograniczeniu tłuszczów nasyconych.
  • Umiar w cukrze i słodyczach – traktowanie słodkich produktów jako okazjonalnego dodatku, a nie stałego elementu większości posiłków.
  • Regularność posiłków – stosunkowo stałe pory jedzenia, przerwy między posiłkami pozwalające na pojawienie się „fali sprzątającej” w jelitach (tzw. kompleks mioelektryczny).

Dobrym punktem wyjścia może być model żywieniowy inspirowany dietą śródziemnomorską lub dietą opartą głównie na produktach roślinnych, uzupełnioną o umiarkowaną ilość dobrej jakości produktów zwierzęcych. Taki sposób odżywiania jest spójny zarówno z potrzebami mikrobiomu, jak i z profilaktyką chorób sercowo-naczyniowych, metabolicznych oraz niektórych nowotworów.

W praktyce korzystne jest wprowadzanie zmian stopniowo, zwłaszcza u osób, których dotychczasowa dieta była uboga w błonnik. Zbyt szybkie zwiększenie ilości błonnika może prowadzić do przejściowych wzdęć, gazów i dyskomfortu. Dodając nowe produkty, warto równocześnie zwiększyć podaż płynów i zadbać o spokojne, dokładne przeżuwanie pokarmów.

Rola indywidualizacji i innych czynników pozadietetycznych

Choć dieta ma kluczowe znaczenie dla jakości mikrobiomu jelitowego, nie jest jedynym elementem układanki. Na stan flory jelitowej wpływają także genetyka, wiek, tryb życia, poziom aktywności fizycznej, stres, sen, a nawet środowisko, w którym żyjemy (kontakt z naturą, zwierzętami, różnorodność drobnoustrojów w otoczeniu).

U różnych osób ten sam schemat żywieniowy może wywoływać odmienne reakcje. Wynika to z unikalnego profilu mikrobiomu każdego człowieka oraz z indywidualnej wrażliwości przewodu pokarmowego. Dlatego tak ważne jest obserwowanie własnego organizmu i dostosowywanie diety do własnych potrzeb, ewentualnie przy wsparciu dietetyka.

Pewne schorzenia, takie jak zespół jelita nadwrażliwego, nieswoiste zapalenia jelit, celiakia czy alergie pokarmowe, wymagają dodatkowych modyfikacji diety, niekiedy przejściowego ograniczenia niektórych fermentujących węglowodanów. W takich sytuacjach celem jest znalezienie balansu między złagodzeniem objawów a utrzymaniem możliwie korzystnego wpływu na mikrobiom.

Nie można również pominąć wpływu snu i stresu. Permanentny stres podnosi poziom kortyzolu, zmienia motorykę przewodu pokarmowego i może zaburzać skład bakterii jelitowych. Z kolei przewlekły niedobór snu wiązany jest z gorszą regulacją glikemii i większym ryzykiem otyłości, co pośrednio wpływa również na florę jelitową. Włączenie technik relaksacyjnych, regularnej umiarkowanej aktywności fizycznej oraz dbanie o higienę snu stanowi ważne uzupełnienie interwencji dietetycznych.

Ważny jest również rozsądny stosunek do antybiotykoterapii. Antybiotyki, choć ratują życie, niszczą także część pożytecznych bakterii jelitowych. Po każdej kuracji warto skonsultować z lekarzem lub dietetykiem możliwość wprowadzenia odpowiednio dobranych probiotyków oraz szczególnego zadbania o dietę obfitującą w błonnik i produkty fermentowane, aby jak najszybciej odbudować równowagę mikrobiologiczną.

Podsumowanie – świadome żywienie jako inwestycja w mikrobiom

Mikrobiom jelitowy to swoiste „ukryte narządy”, których prawidłowe funkcjonowanie warunkuje zdrowie całego organizmu. Bakterie jelitowe pomagają trawić pokarm, produkują istotne metabolity, wspierają odporność, wpływają na metabolizm i samopoczucie. Jednocześnie są niezwykle wrażliwe na to, jak jemy na co dzień.

Dieta bogata w warzywa, owoce, pełne ziarna, rośliny strączkowe, orzechy, nasiona, produkty fermentowane i dobrej jakości tłuszcze stanowi najlepsze środowisko dla rozwoju różnorodnego, stabilnego i prozdrowotnego mikrobiomu. Z kolei nadmiar cukru, tłuszczów nasyconych, alkoholu i żywności wysokoprzetworzonej systematycznie osłabia florę jelitową, zwiększając skłonność do stanów zapalnych i chorób przewlekłych.

Budowanie przyjaznej mikrobiomowi diety nie wymaga skomplikowanych rozwiązań ani restrykcyjnych ograniczeń. To proces polegający na codziennym dokonywaniu nieco lepszych wyborów – dodaniu porcji warzyw do obiadu, zastąpieniu słodzonego napoju wodą lub ziołową herbatą, wybraniu pełnoziarnistego pieczywa zamiast białego, sięgnięciu po kiszonki zamiast kolejnej słodkiej przekąski.

Świadoma troska o mikrobiom jelitowy poprzez odpowiednie żywienie to inwestycja, która zwraca się nie tylko lepszym trawieniem, ale też sprawniejszą odpornością, stabilniejszą masą ciała i ogólnie wyższą jakością życia. To właśnie regularność i konsekwencja w małych, codziennych zmianach sprawiają, że „niewidzialny ekosystem” w naszych jelitach staje się jednym z najważniejszych sprzymierzeńców w dbaniu o zdrowie.

FAQ – najczęstsze pytania o dietę a mikrobiom jelitowy

Czy zmiana diety może naprawdę szybko poprawić mikrobiom?
Pierwsze zmiany w składzie mikrobiomu pojawiają się już po kilku dniach modyfikacji sposobu żywienia, szczególnie przy zwiększeniu ilości błonnika i produktów roślinnych. Trwała poprawa różnorodności i stabilności flory jelitowej wymaga jednak tygodni lub miesięcy konsekwentnych działań.

Czy suplementy probiotyczne są konieczne, aby zadbać o mikrobiom?
U wielu zdrowych osób wystarczające może być regularne spożywanie fermentowanych produktów i dieta bogata w prebiotyki. Suplementy probiotyczne bywają pomocne w określonych sytuacjach (np. po antybiotykoterapii, przy niektórych dolegliwościach jelit), ale ich dobór warto skonsultować ze specjalistą, ponieważ liczy się dobór konkretnych szczepów i czas stosowania.

Czy każdy błonnik działa tak samo na mikrobiom?
Różne frakcje błonnika odżywiają odmienne grupy bakterii i są w różnym stopniu fermentowane. Dlatego zaleca się spożywanie błonnika z wielu źródeł – warzyw, owoców, pełnych zbóż, strączków, orzechów – zamiast opierania się na jednym rodzaju, np. wyłącznie otrębach.

Czy dieta bezglutenowa poprawia mikrobiom?
U osób z celiakią i niektórymi formami nadwrażliwości na gluten dieta bezglutenowa jest koniecznością i pośrednio może poprawiać stan jelit. U osób zdrowych rutynowe wykluczanie glutenu nie jest potrzebne i nie musi korzystnie wpływać na mikrobiom. Kluczowa jest przede wszystkim ogólna jakość diety i zawartość błonnika.

Czy kawa i herbata są dobre dla mikrobiomu?
U większości osób umiarkowane spożycie kawy i herbaty, szczególnie bogatych w polifenole (np. herbata zielona), może sprzyjać korzystnym zmianom w składzie mikrobiomu. Należy jednak zwracać uwagę na tolerancję indywidualną oraz unikać nadmiaru cukru i słodkich dodatków.

Czy alkohol w małych ilościach szkodzi mikrobiomowi?
Okazjonalne, umiarkowane spożycie alkoholu zazwyczaj nie powoduje drastycznych zmian mikrobiomu u osób zdrowych, natomiast regularne picie, nawet w niewielkich ilościach, może z czasem wpływać na barierę jelitową i skład flory. Najbezpieczniejszym dla jelit rozwiązaniem jest ograniczenie alkoholu do minimum.

Czy osoby na diecie roślinnej mają lepszy mikrobiom?
Diety oparte głównie na produktach roślinnych zazwyczaj dostarczają więcej błonnika i związków bioaktywnych, co sprzyja korzystnemu profilowi mikrobiomu. Ważne jest jednak, aby taka dieta była dobrze zbilansowana, różnorodna i niezbyt przetworzona (np. z ograniczeniem wysokoprzetworzonych zamienników mięsa).

Jak szybko zwiększać ilość błonnika, aby uniknąć wzdęć?
Najlepiej robić to stopniowo – zwiększać porcje warzyw, owoców i pełnych zbóż co kilka dni, jednocześnie pamiętając o piciu odpowiedniej ilości wody. Pomocne jest także moczenie roślin strączkowych, ich dokładne gotowanie i wprowadzanie w małych porcjach.

Czy dzieci również powinny dbać o mikrobiom poprzez dietę?
Tak, okres dzieciństwa jest kluczowy dla kształtowania się mikrobiomu i odporności. Zdrowa, urozmaicona dieta, ograniczenie słodyczy i napojów słodzonych, obecność warzyw, owoców i produktów fermentowanych w menu dziecka mają długofalowe znaczenie dla jego zdrowia.

Czy można „naprawić” mikrobiom po kuracji antybiotykowej?
Choć antybiotyki zaburzają florę jelitową, mikrobiom ma zdolność stopniowej regeneracji. Proces ten można wesprzeć poprzez jedzenie produktów bogatych w błonnik, prebiotyki i probiotyki oraz, jeśli lekarz zaleci, stosowanie odpowiednio dobranych preparatów probiotycznych po zakończeniu terapii.

Powrót Powrót