Postbiotyki – co to jest i jak „karmić” je dietą?

Autor: Katarzyna Potykanowicz

Postbiotyki – co to jest i jak "karmić" je dietą?

Czym są postbiotyki?

Postbiotyki to w uproszczeniu dobroczynne związki powstające dzięki aktywności pożytecznych bakterii jelitowych. Gdy zjadasz bogate w błonnik pokarmy, przyjazne bakterie w jelitach fermentują te resztki, wytwarzając różne substancje o prozdrowotnym działaniu. Te właśnie metabolity bakterii probiotycznych nazywamy postbiotykami. Działają one podobnie jak probiotyki – wspierają równowagę mikroflory jelitowej oraz pracę układu pokarmowego, a także pozytywnie wpływają na odporność i samopoczucie. Postbiotyki są mniej znane niż probiotyki czy prebiotyki, ale są bardzo istotne dla zdrowia przewodu pokarmowego. Co więcej, mogą pomagać w kontrolowaniu masy ciała i wspomagać proces odchudzania.

Prebiotyki, probiotyki i postbiotyki – trzy filary zdrowych jelit

Warto wiedzieć, że postbiotyki to jeden z trzech filarów zdrowego mikrobiomu jelitowego, obok prebiotyków i probiotyków. Prebiotyki to składniki pożywienia (głównie błonnik pokarmowy i niektóre węglowodany), które odżywiają pożyteczne bakterie jelitowe. Dostarczając prebiotyki w diecie, jak np. inulina z cykorii czy fruktooligosacharydy z warzyw, zapewniasz paliwo do rozwoju korzystnej mikroflory. Probiotyki z kolei to żywe mikroorganizmy – dobrze znane bakterie kwasu mlekowego z rodzaju Lactobacillus czy Bifidobacterium – które spożywane w odpowiedniej ilości zasiedlają jelita i wspierają ich zdrowie. Kiedy te przyjazne bakterie rozgościły się już w przewodzie pokarmowym i mają pod dostatkiem pożywienia (prebiotyków), zaczynają produkować właśnie postbiotyki. Można więc powiedzieć, że prebiotyki, probiotyki i postbiotyki działają w tandemie, aby utrzymać nasze jelita w dobrej kondycji. Przykładowo błonnik rozpuszczalny z owoców czy warzyw (prebiotyk) jest fermentowany przez bakterie probiotyczne w jelicie grubym, a efektem tej fermentacji są krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe – ważne postbiotyki o udokumentowanym pozytywnym wpływie na zdrowie.

Trzy „P” – prebiotyki, probiotyki i postbiotyki – są ze sobą ściśle powiązane i wzajemnie się uzupełniają. Bez prebiotyków pożyteczne bakterie nie miałyby pożywki do wzrostu, a bez żywych kultur probiotycznych nie powstaną w jelitach postbiotyczne metabolity. To właśnie te ostatnie bezpośrednio oddziałują na komórki naszego organizmu, przynosząc pożądane efekty: modulują pracę układu odpornościowego, usprawniają trawienie, a nawet wpływają na metabolizm. Dlatego pełnowartościowa dieta powinna dostarczać zarówno błonnika i prebiotyków, jak i produktów z naturalnymi probiotykami – w ten sposób zapewnimy sobie stałą produkcję cennych postbiotyków.

Postbiotyki a zdrowe jelita i mikrobiom

Regularna produkcja postbiotyków jest niezbędna, aby zachować równowagę mikrobiomu jelitowego. Substancje te działają jak naturalny regulator w jelitach – pomagają utrzymać właściwe pH, hamują nadmierny rozrost szkodliwych drobnoustrojów i wspierają gojenie nabłonka jelitowego. Można je porównać do naturalnego nawozu dla naszej flory bakteryjnej: odżywiają i wzmacniają korzystne mikroorganizmy, przez co pośrednio poprawiają stan całego ekosystemu jelit. Postbiotyki wspomagają regenerację błony śluzowej jelit, co jest szczególnie ważne po przebytej antybiotykoterapii lub przy diecie ubogiej w błonnik. Silna, dobrze odżywiona ściana jelita stanowi barierę ochronną przed przedostawaniem się toksyn i patogenów do krwiobiegu. Dzięki temu mniej obciążamy układ odpornościowy i rzadziej cierpimy na przewlekłe dolegliwości trawienne. Co więcej, odpowiednia podaż postbiotyków może łagodzić objawy zespołu jelita drażliwego oraz innych chorób zapalnych jelit. Osoby dbające o zdrowe jelita często zauważają poprawę trawienia – mniejsze wzdęcia, regularne wypróżnienia i ogólny komfort ze strony układu pokarmowego. To zasługa m.in. krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, takich jak kwas masłowy (butyrat), które odżywiają komórki nabłonka jelit (enterocyty) i działają przeciwzapalnie.

Warto dodać, że bakterie jelitowe wytwarzają przy okazji witaminy (m.in. witaminy z grupy B oraz witaminę K2) i inne związki ułatwiające wchłanianie składników odżywczych z pożywienia. Postbiotyki sprzyjają również utrzymaniu wysokiej różnorodności pożytecznych mikroorganizmów w jelicie, co stanowi dodatkową ochronę przed rozwojem drobnoustrojów chorobotwórczych. Im zdrowszy i bardziej zróżnicowany mikrobiom, tym mniejsze ryzyko problemów trawiennych, takich jak przewlekłe wzdęcia, zaparcia czy biegunki.

Postbiotyki a odporność i zdrowie całego organizmu

Kondycja jelit silnie wpływa na funkcjonowanie układu odpornościowego, a postbiotyki odgrywają tu niebagatelną rolę. Wspierają one dojrzewanie i aktywność komórek odpornościowych związanych z przewodem pokarmowym, pomagając organizmowi skuteczniej bronić się przed infekcjami. Regularne spożywanie pokarmów sprzyjających postbiotykom może przełożyć się na lepszą odporność na co dzień – mniej infekcji oraz łagodniejszy przebieg chorób, gdy już się przytrafią. Działanie przeciwzapalne, jakie wykazują niektóre postbiotyczne związki, pomaga redukować przewlekłe stany zapalne w organizmie. Ma to znaczenie nie tylko dla odporności, ale także dla zdrowia metabolicznego. Przykładowo krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe powstające w jelitach wpływają na poprawę wrażliwości tkanek na insulinę i pomagają utrzymać prawidłowy poziom cukru we krwi. To z kolei chroni przed rozwojem insulinooporności i cukrzycy typu 2. Postbiotyki przyczyniają się też do regulacji gospodarki lipidowej – mogą obniżać poziom „złego” cholesterolu LDL we krwi, wspierając zdrowie serca i układu krążenia. Niektóre z tych związków wpływają nawet na oś jelitowo-mózgową, co oznacza, że zdrowe jelita mogą przekładać się na lepsze samopoczucie psychiczne. Osoby z prawidłowo funkcjonującym mikrobiomem jelitowym często raportują lepszy nastrój i poziom energii na co dzień – to kolejny z pośrednich efektów, jakie zapewnia zrównoważona dieta bogata w prebiotyki, probiotyki i postbiotyki. Co ciekawe, niektóre postbiotyki są na tyle bezpieczne i skuteczne, że dodaje się je nawet do mleka modyfikowanego dla niemowląt, aby wspierać kształtowanie odporności i zdrowej mikroflory już od pierwszych miesięcy życia.

Postbiotyki a odchudzanie

Coraz częściej mówi się o tym, że kondycja mikrobiomu jelitowego wpływa na masę ciała. Postbiotyki stanowią pod tym względem ważnych sprzymierzeńców osób, które chcą schudnąć lub utrzymać prawidłową wagę. Jak to możliwe? Przede wszystkim poprawiają funkcje trawienne – pobudzają pracę jelit i usprawniają metabolizm. Badania wskazują, że niektóre postbiotyczne związki pomagają regulować uczucie sytości i głodu. Krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe produkowane w jelicie stymulują uwalnianie hormonów jelitowych, które wysyłają sygnał sytości do mózgu, co w naturalny sposób może hamować apetyt. Dodatkowo zdrowa flora jelitowa wspierana przez postbiotyki sprzyja ograniczeniu wchłaniania nadmiaru kalorii z pożywienia oraz redukcji stanów zapalnych powiązanych z otyłością. Ciekawym odkryciem jest fakt, że wybrane postbiotyki mogą wpływać na ekspresję genów związanych z magazynowaniem tłuszczu. Mówiąc prościej – pomagają „wyłączyć” te geny, co ułatwia redukcję tkanki tłuszczowej i zapobiega odkładaniu się nowych zapasów. Dzięki temu u osób z dobrze odżywionym mikrobiomem jelitowym obserwuje się często mniejszą tendencję do przybierania na wadze. Warto jednak podkreślić, że same postbiotyki nie odchudzają w magiczny sposób. Działają one wspomagająco, a podstawą utraty wagi wciąż pozostaje ujemny bilans kaloryczny oraz aktywność fizyczna. Niemniej, dbając o jelita i dostarczając dietą prebiotyków oraz probiotyków, tworzymy w organizmie warunki sprzyjające łatwiejszemu chudnięciu. Można więc powiedzieć, że dieta bogata w postbiotyki pomaga organizmowi efektywniej wykorzystywać energię i utrzymać sprawną przemianę materii, co jest niezwykle korzystne podczas odchudzania.

Jak powstają postbiotyki? Rola błonnika i fermentacji

Postbiotyki powstają głównie w wyniku fermentacji błonnika pokarmowego przez bakterie jelitowe. Nasz organizm sam nie trawi pewnych rodzajów błonnika – to zadanie dla mikroflory w jelicie grubym. Gdy spożywamy produkty bogate w błonnik, szczególnie błonnik rozpuszczalny (obecny m.in. w owsie, siemieniu lnianym, jabłkach czy strączkach), bakterie rozkładają go, produkując przy tym cenne metabolity. Klasycznym przykładem jest fermentacja błonnika do krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych. Kwas masłowy, octowy czy propionowy powstają właśnie w ten sposób i pełnią szereg korzystnych funkcji – odżywiają komórki jelit, zmniejszają stan zapalny i wpływają na metabolizm glukozy. Warto zauważyć, że różne szczepy bakterii wytwarzają odmienne postbiotyki. Dlatego tak ważna jest różnorodna dieta, bogata w rozmaite warzywa, owoce, pełne ziarna i orzechy. Im więcej zróżnicowanych prebiotycznych składników dostarczysz, tym szersze spektrum dobroczynnych związków powstanie w Twoich jelitach. Fermentacji ulegają nie tylko klasyczne włókna roślinne, ale też skrobia oporna (obecna np. w ostudzonych ziemniakach czy ryżu) oraz polifenole roślinne (przeciwutleniacze z warzyw i owoców). Bakterie potrafią przekształcać polifenole w aktywne związki o działaniu przeciwzapalnym i przeciwutleniającym, które również zaliczamy do postbiotyków. Co istotne, proces powstawania postbiotyków zachodzi naturalnie w zdrowym jelicie – musimy jedynie dostarczyć naszym mikroorganizmom odpowiedniego paliwa w postaci błonnika i fermentowalnych składników. Jeśli dieta jest uboga w te elementy (np. oparta głównie na żywności wysokoprzetworzonej, cukrach prostych i tłuszczach nasyconych), produkcja postbiotyków spada, a skład mikroflory ubożeje. Efektem może być gorsze trawienie, słabsza odporność i większe trudności z utrzymaniem prawidłowej wagi. Dlatego tak ważne jest, by codziennie spożywać produkty bogate w błonnik i dbać o swoje bakterie jelitowe.

Produkty sprzyjające powstawaniu postbiotyków

Skoro wiadomo już, że dieta bogata w prebiotyki oraz obecność żywych kultur bakterii stanowią podstawę zwiększonej produkcji postbiotyków, przyjrzyjmy się konkretnym produktom, które warto uwzględnić w menu. Oto kilka grup żywności wspomagających powstawanie postbiotyków:

  • Kiszonki – fermentowane warzywa to skarbnica probiotycznych bakterii oraz ich metabolitów. Kiszona kapusta, ogórki kiszone, kimchi czy fermentowany zakwas buraczany dostarczają kwasu mlekowego i innych związków korzystnych dla jelit.
  • Produkty mleczne fermentowane – jogurt naturalny, kefir, maślanka czy niektóre dojrzewające sery zawierają żywe kultury bakterii mlekowych. Pomagają one zachować równowagę mikrobiomu, a przy okazji wytwarzają postbiotyczne związki (np. kwas mlekowy, bakteriocyny) dobroczynnie wpływające na przewód pokarmowy.
  • Pełnoziarniste pieczywo na zakwasie – chleb wypiekany na zakwasie (fermentacji mąki przez bakterie i drożdże) to nie tylko lepsza przyswajalność składników, ale też obecność postbiotyków powstałych podczas fermentacji ciasta. Co ważne, te związki pozostają w chlebie nawet po upieczeniu, gdyż są odporne na wysoką temperaturę.
  • Warzywa i owoce bogate w błonnik – surowe warzywa, owoce, rośliny strączkowe i produkty pełnoziarniste to podstawa diety prebiotycznej. Marchew, jabłka, banany, topinambur, por, cebula, czosnek, karczochy, płatki owsiane – wszystkie one dostarczają różnych rodzajów włókna pokarmowego, które zostanie „przerobione” przez dobre bakterie na postbiotyki.
  • Orzechy, nasiona i pestki – migdały, siemię lniane, nasiona chia, pestki dyni czy słonecznika zawierają błonnik i cenne kwasy tłuszczowe. Wspierają pracę jelit i dostarczają składników odżywczych sprzyjających rozwojowi korzystnej mikroflory.
  • Fermentowane napoje – kombucha (fermentowana herbata), kefir wodny czy nawet ocet jabłkowy powstają dzięki fermentacji cukrów przez mikroorganizmy. Zawierają one kwasy organiczne i antyoksydanty, które działają jak postbiotyki, wspierając pracę układu pokarmowego.

Włączając regularnie powyższe produkty do swojej diety, karmisz swoje bakterie jelitowe i zapewniasz im warunki do produkcji zdrowotnych substancji. Pamiętaj, że najważniejsza jest różnorodność – im więcej różnych fermentowanych potraw i bogatych w błonnik składników znajdzie się w Twoim jadłospisie, tym bardziej zróżnicowana i odporna będzie Twoja mikrobiota jelitowa. Dzięki temu Twój organizm będzie czerpał pełnymi garściami z dobrodziejstw postbiotyków – od lepszego trawienia, przez mocniejszą odporność, aż po łatwiejsze utrzymanie szczupłej sylwetki.

Powrót Powrót