Co ma najwięcej cholesterolu ?

Autor: mojdietetyk

Co ma najwięcej cholesterolu

Świadomość znaczenia cholesterolu w diecie rośnie z roku na rok, ale wokół tego związku wciąż krąży wiele mitów. Jedni wyrzucają z jadłospisu każde jajko, inni bezrefleksyjnie unikają wszystkich tłuszczów. Tymczasem zrozumienie, co ma najwięcej cholesterolu, jakie są różnice między cholesterolem w diecie a cholesterolem we krwi oraz jak komponować posiłki, aby wspierać zdrowie serca, pozwala ułożyć jadłospis smaczny, sycący i jednocześnie bezpieczny. Poniższy tekst porządkuje wiedzę, wskazuje produkty bogate w cholesterol, pokazuje, w jakich sytuacjach trzeba szczególnie uważać, a kiedy nie ma powodu do paniki, oraz podpowiada, jak profilaktycznie zadbać o układ krążenia bez popadania w skrajności.

Czym właściwie jest cholesterol i dlaczego wzbudza tyle emocji

Cholesterol to związek tłuszczowy naturalnie występujący w organizmie człowieka. Jest niezbędny do życia – buduje błony komórkowe, uczestniczy w produkcji hormonów płciowych, kortyzolu, witaminy D oraz kwasów żółciowych potrzebnych do trawienia tłuszczów. Szacuje się, że większość cholesterolu powstaje w wątrobie, a tylko część pochodzi z pożywienia.

W krwiobiegu cholesterol transportowany jest w postaci lipoprotein. Z praktycznego punktu widzenia najważniejsze są dwie frakcje: LDL oraz HDL. Cholesterol LDL, często nazywany złym, w nadmiarze sprzyja odkładaniu się blaszek miażdżycowych w ścianach tętnic. Z kolei cholesterol HDL, określany jako dobry, pomaga usuwać nadmiar cholesterolu z tkanek i przenosić go do wątroby w celu dalszego metabolizmu.

Wokół cholesterolu narosło wiele uproszczeń. Popularne jest przekonanie, że im więcej cholesterolu w pożywieniu, tym wyższe stężenie cholesterolu we krwi. Rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona. U zdrowej osoby organizm potrafi częściowo kompensować większe spożycie cholesterolu, zmniejszając jego endogenną produkcję. Dużo silniejszy wpływ na poziom cholesterolu całkowitego i frakcji LDL mają tłuszcze nasycone, tłuszcze trans, nadmiar kalorii i mała aktywność fizyczna.

Nie oznacza to jednak, że zawartość cholesterolu w diecie można całkowicie zignorować. W przypadku osób z hipercholesterolemią, miażdżycą, przebytym zawałem lub udarem, jak również przy rodzinnej hipercholesterolemii, kontrola źródeł cholesterolu nabiera większego znaczenia. Kluczem jest znajomość produktów, które zawierają go najwięcej, oraz umiejętność ich świadomego wkomponowania w jadłospis.

Produkty, które mają najwięcej cholesterolu – co naprawdę kryje się na talerzu

Najwięcej cholesterolu występuje w produktach pochodzenia zwierzęcego, zwłaszcza tam, gdzie skoncentrowane są tłuszcz i tkanki narządowe. Rośliny nie syntetyzują cholesterolu, dlatego oleje roślinne, orzechy czy nasiona są od niego naturalnie wolne, choć zawierają inne lipidy. Poniżej omówione są główne grupy produktów, które warto znać, aby umieć ocenić ich miejsce w zdrowej diecie.

Na pierwszym miejscu listy produktów bogatych w cholesterol znajdują się podroby. Wątróbka, serca, móżdżek, nerki, ozorki zawierają bardzo wysokie ilości cholesterolu w przeliczeniu na 100 g. Szczególnie bogaty w cholesterol jest móżdżek, który w niektórych tradycyjnych daniach pojawia się rzadko, ale jeśli już, dostarcza ogromnych dawek tego związku. Wątróbka, zwłaszcza cielęca i drobiowa, również należy do czołówki. U wielu osób podroby pojawiają się sporadycznie, ale w niektórych kuchniach są spożywane regularnie, co warto uwzględnić przy ocenie diety.

Kolejną grupą są żółtka jaj. Jedno jajko zawiera znaczącą ilość cholesterolu, skoncentrowanego właśnie w żółtku. Mimo to jaja są także źródłem pełnowartościowego białka, witamin z grupy B, witaminy D, choliny i karotenoidów, dlatego w nowoczesnych zaleceniach żywieniowych nie są już tak demonizowane jak dawniej. U osób zdrowych spożycie kilku jaj tygodniowo jest zazwyczaj dopuszczalne, ale przy zaburzeniach lipidowych ich liczba powinna być ustalana indywidualnie z dietetykiem lub lekarzem.

Dużo cholesterolu dostarczają także tłuste mięsa i przetwory mięsne. Pod tym pojęciem kryją się nie tylko widocznie tłuste kawałki wieprzowiny czy wołowiny, ale również kiełbasy, parówki, pasztety, wędliny podrobowe, boczek, salami. Produkty te często oprócz cholesterolu obfitują w tłuszcze nasycone oraz sól, co dodatkowo zwiększa ich niekorzystny wpływ na układ krążenia. Warto podkreślić, że nawet chude mięsa nadal dostarczają cholesterolu, choć w mniejszej ilości niż odmiany tłuste.

Na uwagę zasługują także owoce morza. Krewetki, kalmary, ośmiornice i niektóre małże zawierają stosunkowo dużo cholesterolu, choć równocześnie mają umiarkowaną ilość tłuszczu całkowitego. W praktyce ocena ich wpływu na profil lipidowy nie jest jednoznaczna. U części osób umiarkowane spożycie owoców morza nie pogarsza parametrów cholesterolu, szczególnie gdy stanowią one element ogólnie zdrowej diety bogatej w warzywa, pełne ziarna i tłuste ryby.

Dużym źródłem cholesterolu mogą być także niektóre produkty mleczne, zwłaszcza tłuste sery dojrzewające, śmietana, masło, śmietanka kremówka. Zawierają one jednocześnie dużo tłuszczu nasyconego. Szczególnie sery żółte i pleśniowe, spożywane w większych ilościach, mogą istotnie zwiększać podaż cholesterolu i nasyconych kwasów tłuszczowych w diecie. W przeciwieństwie do nich fermentowane napoje mleczne o obniżonej zawartości tłuszczu zwykle dostarczają wyraźnie mniej cholesterolu w tej samej porcji.

Oprócz oczywistych źródeł istnieje również tzw. cholesterol ukryty w potrawach. Sosy na bazie śmietany, kremowe zupy, desery z dużą ilością żółtek, wypieki z dużym udziałem masła czy śmietany – wszystko to może dostarczać znaczących ilości cholesterolu, nawet jeśli sam produkt końcowy nie kojarzy się bezpośrednio z mięsem ani podrobami. Dlatego przy ocenie diety warto patrzeć nie tylko na główny składnik posiłku, ale także na dodatki i sposób przygotowania.

Czy cholesterol w diecie zawsze szkodzi zdrowiu

Ocena roli cholesterolu w diecie wymaga rozróżnienia pomiędzy jego ilością w pożywieniu a tym, co dzieje się we krwi. U zdrowych osób bez poważnych obciążeń rodzinnych organizm ma zdolność regulacji syntezy cholesterolu. Kiedy dostarczamy go więcej z pożywieniem, wątroba może ograniczać jego własną produkcję. Z tego powodu wpływ cholesterolu pokarmowego na poziom cholesterolu całkowitego we krwi jest u takich osób zwykle umiarkowany.

Znacznie mocniej na profil lipidowy wpływa nadmiar energii w diecie, przewaga tłuszczów nasyconych nad nienasyconymi, obecność tłuszczów trans, a także zbyt mała ilość błonnika. W praktyce oznacza to, że sposób żywienia oparty na wysoko przetworzonej żywności, smażonych potrawach, dużej ilości fast foodów, słodyczy i słonych przekąsek będzie bardziej podnosił stężenie cholesterolu LDL niż pojedyncze produkty bogate w cholesterol spożywane okazjonalnie.

Sytuacja zmienia się jednak u osób z istniejącymi zaburzeniami lipidowymi. Hipercholesterolemia, miażdżyca, choroba wieńcowa, przebyte incydenty sercowo-naczyniowe, a także rodzinna hipercholesterolemia to stany, w których organizm gorzej radzi sobie z nadmiarem cholesterolu. W tych przypadkach ograniczenie źródeł cholesterolu pokarmowego może wspierać działanie leków i poprawiać wyniki badań. Często zaleca się wówczas ograniczenie spożycia podrobów, tłustych mięs, dużej ilości żółtek oraz bardzo tłustych serów.

Nie można jednak zapominać, że wiele produktów bogatych w cholesterol dostarcza również ważnych składników odżywczych. Jaja są dobrym źródłem choliny, witaminy D i luteiny, wątróbka zawiera dużo witaminy A i żelaza, tłuste ryby morskie są bogate w kwasy omega-3. Całkowite wyeliminowanie tych produktów z diety bez wyraźnych powodów zdrowotnych może w dłuższej perspektywie przynieść więcej szkody niż pożytku, szczególnie jeśli zastąpi się je produktami wysoko przetworzonymi.

Bardzo istotne są także indywidualne różnice w odpowiedzi na cholesterol z diety. Szacuje się, że część populacji to osoby reagujące silniej na jego podaż, podczas gdy inne wykazują minimalne zmiany stężenia cholesterolu we krwi mimo wyraźnych zmian w menu. Z tego względu najlepszym podejściem jest obserwacja własnych wyników badań lipidowych w dłuższym okresie oraz konsultacja z lekarzem lub dietetykiem, zamiast opierania się wyłącznie na ogólnych schematach.

Warto także pamiętać o roli innych czynników stylu życia. Regularna aktywność fizyczna pomaga zwiększać stężenie cholesterolu HDL i obniżać frakcję LDL, co zmniejsza ryzyko rozwoju miażdżycy. Utrzymanie prawidłowej masy ciała, ograniczenie alkoholu, rzucenie palenia i odpowiednia ilość snu mają często równie duże znaczenie, jak same wybory żywieniowe. Cholesterol w diecie nie jest więc jedynym, ani nawet głównym, czynnikiem decydującym o zdrowiu serca, choć jest ważnym elementem większej układanki.

Jak ograniczać cholesterol w menu bez utraty wartości odżywczej

Skuteczne ograniczenie cholesterolu w diecie nie polega na bezrefleksyjnym wykreślaniu z jadłospisu wszystkich produktów pochodzenia zwierzęcego. Znacznie lepsze efekty przynosi przemyślane zastępowanie bogatych w cholesterol i tłuszcze nasycone produktów ich zdrowszymi odpowiednikami. Zmiany nie muszą być drastyczne, aby przynieść realną poprawę profilu lipidowego.

Jednym z podstawowych kroków jest wybór chudszych rodzajów mięsa. Zamiast tłustej wieprzowiny, karkówki, boczku czy tłustej wołowiny warto częściej sięgać po drób bez skóry, chudą wołowinę, cielęcinę lub królika. Dobrą praktyką jest także ograniczenie spożycia wędlin i przetworów mięsnych na rzecz pieczonych w domu mięs, które zawierają mniej dodatków i często mniej tłuszczu.

Kolejnym elementem jest kontrola ilości podrobów. Z uwagi na bardzo wysoką zawartość cholesterolu, wątróbka czy móżdżek nie powinny stanowić stałego elementu codziennej diety, szczególnie u osób z zaburzeniami lipidowymi. Jeśli ktoś lubi tego typu dania, warto traktować je jako okazjonalny dodatek, a nie fundament jadłospisu. Podobnie tłuste sery twarde i pleśniowe najlepiej spożywać w niewielkich porach, wykorzystując je raczej jako akcent smakowy niż główny składnik posiłku.

W przypadku jaj wskazane jest dostosowanie ich spożycia do stanu zdrowia. U osób bez chorób sercowo-naczyniowych zwykle dopuszcza się zjedzenie kilku jaj tygodniowo, natomiast u osób z istotnie podniesionym LDL i innymi czynnikami ryzyka lekarz lub dietetyk mogą zalecić niższy limit. W potrawach, gdzie możliwe jest zastąpienie części żółtek dodatkiem białek lub innymi składnikami, warto z takiej opcji skorzystać, nie rezygnując jednocześnie całkowicie z wartości odżywczych jaja.

Bardzo ważne jest zwiększenie udziału produktów roślinnych w diecie. Warzywa, owoce, pełnoziarniste produkty zbożowe, nasiona roślin strączkowych, orzechy i pestki nie zawierają cholesterolu, a dodatkowo dostarczają błonnika, który pomaga obniżać poziom cholesterolu LDL we krwi. Błonnik wiąże część kwasów żółciowych w jelitach, co wymusza na organizmie wykorzystanie większej ilości cholesterolu do ich odtworzenia.

Korzyści przynosi także zamiana części tłuszczów nasyconych na nienasycone. W praktyce oznacza to sięganie po oleje roślinne, takie jak rzepakowy, oliwa z oliwek, olej lniany do potraw na zimno, a także spożywanie orzechów, nasion i tłustych ryb morskich. Tego typu produkty dostarczają kwasów tłuszczowych, które wspierają prawidłowy profil lipidowy, a przy tym nie zawierają cholesterolu (poza rybami, które mają go umiarkowaną ilość, ale równocześnie dostarczają korzystnych omega-3).

Nie można pominąć kwestii technik kulinarnych. Smażenie na głębokim tłuszczu, panierowanie, wielokrotne używanie tego samego oleju sprzyjają powstawaniu związków niekorzystnych dla zdrowia oraz zwiększają zawartość tłuszczu w potrawach. Zdrowszą alternatywą jest gotowanie w wodzie, na parze, duszenie bez wcześniejszego obsmażania, pieczenie w rękawie lub naczyniu żaroodpornym. Dzięki temu potrawy mięsne mogą dostarczać mniej tłuszczów nasyconych i cholesterolu przy zachowaniu dobrego smaku.

Warto także zwracać uwagę na produkty przetworzone, które łączą w sobie kilka niekorzystnych cech: wysoki udział tłuszczów nasyconych, sporo cholesterolu, dużą zawartość soli i cukru. Gotowe dania typu fast food, wyroby cukiernicze z dodatkiem masła i śmietany, sosy typu majonezowego w dużych ilościach czy kremowe desery znacząco podnoszą podaż cholesterolu w diecie. Ich ograniczenie często przynosi większy efekt niż symboliczne zmniejszenie porcji pojedynczych produktów zwierzęcych przygotowanych w zdrowy sposób.

Kto powinien szczególnie uważać na produkty bogate w cholesterol

Nie każdy musi w takim samym stopniu ograniczać produkty o wysokiej zawartości cholesterolu. Największą ostrożność powinny zachować osoby, u których już rozpoznano zaburzenia gospodarki lipidowej, takie jak podwyższony poziom cholesterolu LDL, niski poziom HDL, wysoki poziom trójglicerydów. Również osoby po zawale serca, udarze mózgu czy zabiegach angioplastyki wieńcowej powinny zwracać szczególną uwagę na jakość tłuszczów w swojej diecie.

Istnieje też grupa osób z rodzinną hipercholesterolemią, czyli genetyczną skłonnością do podwyższonego stężenia cholesterolu we krwi, niezależnie od stylu życia. U nich już od młodego wieku widać wysokie wartości LDL, a ryzyko rozwoju miażdżycy jest szczególnie wysokie. W takim przypadku kontrola spożycia cholesterolu pokarmowego oraz tłuszczów nasyconych jest jednym z ważnych elementów terapii, obok farmakoterapii i regularnych badań.

Uważać powinni również pacjenci z cukrzycą typu 2, nadciśnieniem tętniczym oraz otyłością brzuszną. Te schorzenia często współistnieją z dyslipidemią, tworząc tzw. zespół metaboliczny, który zdecydowanie zwiększa ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych. W ich przypadku rezygnacja z nadmiaru produktów bogatych w cholesterol, takich jak tłuste mięsa, wędliny, podroby czy sery żółte, może być ważnym elementem całościowego planu leczenia.

Szczególną grupą są także osoby starsze. Z wiekiem naturalna regulacja gospodarki lipidowej może działać mniej sprawnie, a obecność innych chorób oraz stosowanych leków komplikuje obraz. Nie oznacza to, że w podeszłym wieku należy automatycznie przechodzić na rygorystycznie niskocholesterolową dietę, ale raczej, że wszelkie zmiany w jadłospisie powinny być dobrze przemyślane i dostosowane do konkretnej sytuacji zdrowotnej.

Warto pamiętać, że również osoby młode nie są całkowicie wolne od ryzyka. Styl życia pełen przetworzonego jedzenia, słodkich napojów, braku ruchu i palenia papierosów może prowadzić do podwyższenia poziomu cholesterolu we krwi już w trzeciej czy nawet drugiej dekadzie życia. U takich osób zamiast koncentrować się wyłącznie na pojedynczych produktach bogatych w cholesterol, lepiej kompleksowo poprawić jakość diety i zwiększyć aktywność fizyczną, traktując cholesterol jako jeden z elementów profilaktyki.

Jak czytać etykiety, aby rozpoznać ukryte źródła cholesterolu

Chociaż na wielu etykietach produktów spożywczych nie zawsze podawana jest bezpośrednia zawartość cholesterolu, informacje tam zawarte wciąż mogą pomóc w jego oszacowaniu. Przede wszystkim warto spojrzeć na rubrykę dotycząca tłuszczu całkowitego oraz tłuszczów nasyconych. Wysoka zawartość tłuszczów nasyconych w produkcie pochodzenia zwierzęcego zwykle oznacza istotną ilość cholesterolu.

Szczególnie uważnie należy przyglądać się produktom takim jak wędliny, pasztety, parówki, gotowe dania mięsne, sery żółte, wyroby cukiernicze z dodatkiem masła, śmietany i jaj. Jeśli w składzie pojawiają się podroby, skóra, tłuszcze zwierzęce, masło lub duża ilość żółtek, można się spodziewać większej zawartości cholesterolu. Takie produkty lepiej traktować jako okazjonalny dodatek niż codzienną podstawę żywienia.

Przy wyborze produktów mlecznych znaczenie ma zawartość tłuszczu. Jogurty, kefiry i mleko o niższej procentowej zawartości tłuszczu będą zawierały mniej cholesterolu niż ich pełnotłuste odpowiedniki. Z kolei w przypadku serów warto porównywać nie tylko zawartość tłuszczu w 100 g, ale także realną wielkość porcji, jaką zwykle się spożywa. Niewielka ilość bardziej tłustego sera użyta jako dodatek do potrawy może być akceptowalna w ramach zbilansowanej diety.

Warto również zwracać uwagę na miejsce produktu w całodziennym jadłospisie. Pojedynczy produkt o wyższej zawartości cholesterolu nie stanowi problemu, jeśli towarzyszą mu w ciągu dnia liczne warzywa, produkty pełnoziarniste, roślinne źródła białka i zdrowe tłuszcze. Natomiast kumulacja kilku takich produktów w jednym dniu, zwłaszcza jeśli często się powtarza, może istotnie zwiększać całkowitą podaż cholesterolu, tłuszczów nasyconych i kalorii.

Rola stylu życia w kontroli cholesterolu – nie tylko to, co na talerzu

Choć tytułowe pytanie skupia się na tym, co ma najwięcej cholesterolu, praktyczne podejście do zdrowia serca wymaga szerszego spojrzenia. Nawet najlepiej skomponowana dieta nie zastąpi całkowicie innych elementów stylu życia, które wpływają na gospodarkę lipidową. Z drugiej strony samo unikanie produktów bogatych w cholesterol przy braku ruchu i utrzymującym się nadmiarze kalorii często nie przynosi oczekiwanych rezultatów.

Regularna aktywność fizyczna jest jednym z najskuteczniejszych niefarmakologicznych sposobów poprawy profilu lipidowego. Wysiłek aerobowy o umiarkowanej intensywności, taki jak szybki marsz, jazda na rowerze, pływanie czy bieganie, pomaga zwiększać stężenie cholesterolu HDL i może przyczyniać się do obniżenia frakcji LDL. WHO zaleca co najmniej 150–300 minut takiej aktywności tygodniowo, co można rozłożyć na krótsze sesje w ciągu dnia.

Istotne jest również ograniczenie lub całkowite zrezygnowanie z palenia tytoniu. Substancje zawarte w dymie papierosowym uszkadzają śródbłonek naczyń krwionośnych, przyspieszając proces miażdżycowy, a także wpływają niekorzystnie na poziom cholesterolu HDL. Podobnie nadmierne spożycie alkoholu może prowadzić do zaburzeń lipidowych, zwłaszcza zwiększenia poziomu trójglicerydów, a także do wzrostu masy ciała.

Znaczenie ma również jakość snu i poziom stresu. Przewlekły brak snu oraz długotrwały silny stres mogą zaburzać gospodarkę hormonalną, sprzyjając tyciu, podwyższeniu ciśnienia tętniczego i niekorzystnym zmianom profilu lipidowego. Choć trudno jednoznacznie przypisać im konkretną wartość liczbową w odniesieniu do poziomu cholesterolu, w praktyce często obserwuje się poprawę wyników u osób, które oprócz diety zadbały także o te aspekty.

Podsumowując, kontrola cholesterolu we krwi to efekt złożonego działania diety, aktywności fizycznej, masy ciała, stylu życia i uwarunkowań genetycznych. Wiedza o tym, które produkty mają najwięcej cholesterolu, jest ważna, ale zyska pełny sens dopiero w połączeniu z całościowym, realistycznym planem dbania o zdrowie, uwzględniającym indywidualne potrzeby, preferencje smakowe i stan zdrowia.

Najważniejsze zasady praktyczne dla zdrowego podejścia do cholesterolu

Świadome podejście do cholesterolu w diecie nie polega na sztywnym liczeniu każdego miligrama, lecz na utrzymaniu rozsądnych proporcji. Dla większości zdrowych osób wystarczają ogólne zasady: ograniczenie spożycia podrobów i bardzo tłustych mięs, umiarkowane korzystanie z jaj, wybór chudszych produktów mlecznych, a przy tym wyraźne zwiększenie ilości warzyw, nasion roślin strączkowych, pełnych zbóż, orzechów oraz zdrowych tłuszczów roślinnych.

W praktyce dobrze sprawdza się model talerza, na którym połowę miejsca zajmują warzywa i owoce, jedną czwartą stanowią produkty zbożowe pełnoziarniste, a pozostałą część – źródła białka, z przewagą ryb, drobiu, roślin strączkowych i chudych nabiałów. Produkty bogate w cholesterol mogą pojawiać się w tym układzie, ale nie powinny dominować. Zamiast codziennie podjadać tłuste sery czy wędliny, lepiej traktować je jak dodatek pojawiający się kilka razy w tygodniu w niewielkich porcjach.

Szczególnie istotne jest indywidualne podejście. Osoba o prawidłowym poziomie cholesterolu, prowadząca aktywny tryb życia, nienadużywająca alkoholu i niepaląca, może pozwolić sobie na nieco większą elastyczność w diecie niż ktoś z licznymi czynnikami ryzyka sercowo-naczyniowego. W razie wątpliwości warto wykonać badania lipidowe i skonsultować je ze specjalistą, który pomoże dostosować jadłospis do aktualnych potrzeb organizmu.

Warto również unikać skrajności i modnych, radykalnych diet, które bezrefleksyjnie eliminują całe grupy produktów, często bez rzeczywistego uzasadnienia medycznego. Celem nie jest całkowita rezygnacja z cholesterolu w diecie, lecz utrzymanie go na poziomie, który umożliwi prawidłowe funkcjonowanie organizmu, a jednocześnie nie będzie sprzyjał rozwojowi miażdżycy i chorób sercowo-naczyniowych.

Najbardziej trwałe efekty przynosi stopniowa zmiana nawyków: zamiana majonezu na jogurt naturalny w części potraw, rzadsze sięganie po produkty typu fast food, planowanie kilku bezmięsnych obiadów w tygodniu, częstsze wybieranie ryb zamiast czerwonego mięsa, systematyczne zwiększanie ilości warzyw w każdym posiłku. Każdy taki krok może wydawać się drobny, ale w skali miesięcy i lat tworzą one solidną podstawę profilaktyki chorób układu krążenia.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o cholesterol w żywieniu

1. Czy jajka naprawdę podnoszą poziom cholesterolu we krwi
U zdrowych osób bez zaburzeń lipidowych umiarkowane spożycie jaj zwykle nie prowadzi do istotnego wzrostu cholesterolu we krwi. Organizm częściowo kompensuje większą ilość cholesterolu z diety, ograniczając jego produkcję w wątrobie. Znacznie większe znaczenie ma ogólna jakość diety, ilość tłuszczów nasyconych, poziom aktywności fizycznej i masa ciała. Przy rozpoznanej hipercholesterolemii liczbę jaj warto skonsultować ze specjalistą.

2. Czy margaryna jest lepsza od masła dla osób z wysokim cholesterolem
Tradycyjne masło jest źródłem cholesterolu i tłuszczów nasyconych, dlatego jego nadmierne spożycie nie jest korzystne przy wysokim LDL. Nowoczesne margaryny miękkie, pozbawione tłuszczów utwardzonych, zawierają głównie tłuszcze nienasycone i nie zawierają cholesterolu. Niektóre są wzbogacane w sterole roślinne, które pomagają obniżać poziom LDL. Wybierając margarynę, warto sprawdzić skład i unikać produktów z częściowo utwardzonymi tłuszczami.

3. Czy wszystkie tłuste produkty są automatycznie bogate w cholesterol
Nie. Wysoka zawartość tłuszczu nie zawsze oznacza obecność cholesterolu. Produkty pochodzenia roślinnego, takie jak oleje, orzechy, pestki czy awokado, mogą być bardzo tłuste, ale nie zawierają cholesterolu, ponieważ rośliny go nie syntetyzują. Cholesterol występuje tylko w produktach pochodzenia zwierzęcego. Dlatego ważne jest odróżnianie tłuszczów roślinnych od zwierzęcych i zwracanie uwagi na rodzaj kwasów tłuszczowych, a nie jedynie na ilość tłuszczu.

4. Czy osoby szczupłe muszą martwić się poziomem cholesterolu
Niska masa ciała nie gwarantuje prawidłowego poziomu cholesterolu. Można być szczupłym i mieć wysoki poziom LDL, szczególnie przy niekorzystnych uwarunkowaniach genetycznych lub diecie bogatej w tłuszcze nasycone i produkty przetworzone. Z drugiej strony nadwaga i otyłość zwiększają ryzyko zaburzeń lipidowych. Niezależnie od masy ciała warto regularnie badać profil lipidowy i w razie nieprawidłowości wprowadzać zmiany w stylu życia oraz, jeśli trzeba, leczenie farmakologiczne.

5. Jak często należy badać poziom cholesterolu
U dorosłych bez dodatkowych czynników ryzyka zaleca się kontrolę profilu lipidowego co kilka lat, najczęściej co 3–5 lat. Osoby z nadciśnieniem, cukrzycą, otyłością, palące papierosy lub z obciążeniem rodzinnym w kierunku chorób sercowo-naczyniowych powinny wykonywać badania częściej, zgodnie z zaleceniami lekarza. Przy już rozpoznanej hipercholesterolemii i stosowaniu leczenia kontrola jest z reguły bardziej regularna, aby ocenić skuteczność diety i farmakoterapii.

Powrót Powrót