Zespół jelita drażliwego to jedna z najczęstszych przewlekłych dolegliwości przewodu pokarmowego, a jednocześnie jedna z najbardziej uciążliwych w codziennym funkcjonowaniu. Bóle brzucha, wzdęcia, biegunki lub zaparcia potrafią skutecznie utrudniać pracę, życie rodzinne, a nawet odpoczynek. Coraz więcej badań wskazuje, że znaczącą poprawę może przynieść odpowiednio dobrana dieta, w tym ograniczenie wybranych węglowodanów fermentujących, do których należą m.in. poliole. Zrozumienie ich roli i świadome zarządzanie ich spożyciem to ważny element terapii dietetycznej, którą oferuje sieć gabinetów Mój Dietetyk – stacjonarnie w wielu miastach w kraju oraz w formie konsultacji online.
Czym jest zespół jelita drażliwego i skąd biorą się objawy?
Zespół jelita drażliwego (IBS – Irritable Bowel Syndrome) to przewlekłe zaburzenie czynnościowe przewodu pokarmowego, w którym struktura jelit pozostaje prawidłowa, ale ich funkcja jest zaburzona. Osoby z IBS często doświadczają takich objawów jak ból i dyskomfort w jamie brzusznej, wzdęcia, nadmierne gazy, naprzemienne biegunki i zaparcia, uczucie niepełnego wypróżnienia czy pilna potrzeba skorzystania z toalety. Objawy te mogą nasilać się po posiłkach, w okresach większego stresu, podczas podróży czy zmian rytmu dnia.
Przyczyna IBS nie jest jednoznaczna. Uważa się, że rolę odgrywa nadwrażliwość trzewna, zaburzenia motoryki jelit, skład i aktywność mikrobioty jelitowej, a także czynniki psychologiczne, takie jak przewlekły stres czy lęk. Na szczególną uwagę zasługuje również dieta, która – choć nie jest jedynym czynnikiem – może istotnie wpływać na nasilenie objawów. Wiele osób intuicyjnie zauważa, że po zjedzeniu określonych produktów dolegliwości wyraźnie się nasilają. To właśnie z tej obserwacji wyrosła koncepcja ograniczenia grupy fermentujących węglowodanów zwanych FODMAP, wśród których znajdują się poliole.
FODMAP to fermentujące oligo-, di- i monosacharydy oraz poliole. Są to krótkocząsteczkowe węglowodany, które u części osób słabo się wchłaniają w jelicie cienkim. Gdy dotrą do jelita grubego, stają się pożywką dla bakterii, które w procesie fermentacji produkują gazy. Dodatkowo FODMAP-y mogą działać osmotycznie – przyciągają wodę do światła jelita, co może nasilać biegunkę i uczucie przelewania. Wśród nich poliole, czyli alkohole cukrowe, zajmują szczególne miejsce ze względu na ich szerokie zastosowanie w żywności przetworzonej oraz w produktach oznaczanych jako „bez cukru” czy „light”.
Nie każda osoba z IBS reaguje w ten sam sposób na wszystkie FODMAP-y. U niektórych głównym problemem są fruktany czy laktoza, u innych – właśnie poliole. Odpowiednio poprowadzone żywienie, poprzedzone wnikliwym wywiadem, pozwala zawęzić grupę produktów wywołujących objawy i tym samym istotnie poprawić komfort życia. Właśnie na tym etapie szczególnie pomocna może być współpraca z doświadczonym dietetykiem, np. ze specjalistami z Mój Dietetyk, którzy prowadzą zarówno konsultacje w gabinetach, jak i doradztwo online.
Poliole – czym są i w jakich produktach je znajdziemy?
Poliole, nazywane też alkoholami cukrowymi, to grupa związków o słodkim smaku, stosowanych głównie jako substytuty cukru. Do najpopularniejszych polioli należą sorbitol, mannitol, ksylitol, maltitol, laktitol, izomalt, erytrytol. W odróżnieniu od klasycznego cukru (sacharozy) nie są one w pełni trawione i wchłaniane w jelicie cienkim. Dzięki temu zwykle dostarczają mniej energii niż cukier i nie powodują gwałtownych skoków glukozy we krwi, co bywa postrzegane jako korzystne, zwłaszcza przez osoby kontrolujące masę ciała lub poziom glikemii.
Ta sama cecha – niepełne wchłanianie – może jednak stać się problematyczna u osób z nadwrażliwymi jelitami. Niewchłonięte poliole przechodzą do jelita grubego, gdzie ulegają fermentacji bakteryjnej. Powstające w tym procesie gazy (m.in. wodór, dwutlenek węgla, metan) mogą wywoływać wzdęcia, uczucie rozpierania, bóle brzucha, a także nasilone oddawanie gazów. Co istotne, poliole mają działanie osmotyczne – przyciągają wodę do światła jelita, co w większych dawkach może skutkować biegunką, luźnym stolcem czy uczuciem parcia na stolec.
Źródła polioli w diecie można podzielić na naturalne i dodane. Naturalnie występują one w niektórych owocach i warzywach, m.in. w jabłkach, gruszkach, śliwkach, brzoskwiniach, nektarynkach, morelach, awokado, kalafiorze, grzybach, a także w produktach takich jak suszone owoce. Z kolei poliole dodane pojawiają się w produktach przetworzonych jako słodziki. Występują w gumach do żucia bez cukru, cukierkach „light”, pastylkach odświeżających oddech, batonach proteinowych, czekoladach „bez dodatku cukru”, wybranych jogurtach o obniżonej zawartości cukru, a także w niektórych lekach i suplementach diety.
Co istotne, wiele osób jest przekonanych, że produkty „bez cukru” lub „dla diabetyków” będą automatycznie lżejsze dla układu pokarmowego. Tymczasem przy IBS może być odwrotnie – zawarte w nich poliole niejednokrotnie wywołują silne objawy. Bardzo ważne jest więc czytanie etykiet i świadomość, że składniki oznaczone jako sorbitol (E420), mannitol (E421), ksylitol, maltitol (E965), izomalt (E953), laktitol (E966) czy erytrytol (E968) mogą być potencjalnymi wyzwalaczami dolegliwości.
Nie każdy poliole będzie działał tak samo. Erytrytol jest zwykle lepiej tolerowany, gdyż wchłania się częściowo już w jelicie cienkim i w mniejszym stopniu dociera do jelita grubego. Jednak przy zespole jelita drażliwego wrażliwość bywa bardzo indywidualna – u części osób nawet niewielkie ilości różnych polioli mogą stać się przyczyną zauważalnych dolegliwości. Z tego powodu specjalista często zaleca ich istotne ograniczenie przynajmniej na etapie diagnostycznym, aby ocenić, czy poprawa jest wyraźna.
Dlaczego ograniczenie polioli pomaga w zespole jelita drażliwego?
U podstaw skuteczności ograniczenia polioli w IBS leży mechanizm osmotyczny i fermentacyjny. Ponieważ poliole nie ulegają całkowitemu wchłanianiu, po spożyciu pozostają w świetle jelita, przyciągając wodę. Ten wzrost ilości płynu może prowadzić do rozwodnienia treści jelitowej i przyspieszenia pasażu jelitowego, co u osób z przewagą biegunek powoduje nasilenie objawów. Dodatkowo niewchłonięte poliole stanowią łatwo dostępną pożywkę dla bakterii jelitowych. Ich fermentacja skutkuje zwiększonym wytwarzaniem gazów, co u osób z nadwrażliwym jelitem jest odczuwane jako ból, uczucie pełności, rozpierania czy wzdęcia.
Osoby z IBS wykazują wzmożoną wrażliwość trzewną, czyli obniżony próg odczuwania bodźców z przewodu pokarmowego. Ilość gazów, która u osoby zdrowej może pozostać niezauważona, u pacjenta z jelitem drażliwym wywoła ból i dyskomfort. Ograniczenie polioli zmniejsza poziom fermentacji w jelicie grubym oraz ilość wytwarzanych gazów, a tym samym łagodzi objawy. W badaniach nad dietą low FODMAP, obejmującą także redukcję polioli, wykazano istotne zmniejszenie nasilenia bólu brzucha, wzdęć i problemów z wypróżnianiem u znaczącego odsetka pacjentów.
Reakcja na ograniczenie polioli nie jest jednak u wszystkich identyczna. Niektóre osoby odczuwają szybką i znaczną poprawę, inne – tylko częściową. W praktyce klinicznej często stosuje się strategię polegającą na czasowym, dość ścisłym ograniczeniu spożycia polioli oraz innych FODMAP, a następnie stopniowym, kontrolowanym wprowadzaniu poszczególnych grup, aby wychwycić indywidualny próg tolerancji. Dobrze zaplanowany proces pozwala uniknąć niepotrzebnie nadmiernych restrykcji, które mogłyby negatywnie wpływać na różnorodność diety i mikrobiotę jelitową.
Odpowiednio prowadzona dieta z ograniczeniem polioli stanowi ważne narzędzie terapeutyczne, ale powinna być zawsze dostosowana do trybu życia, preferencji smakowych i ogólnego stanu zdrowia pacjenta. Niekiedy konieczne jest jednoczesne uwzględnienie innych schorzeń, jak insulinooporność, celiakia, refluks żołądkowo-przełykowy czy alergie pokarmowe. W takich sytuacjach wsparcie wykwalifikowanego dietetyka jest szczególnie cenne. Zespół specjalistów Mój Dietetyk pomaga łączyć różne zalecenia żywieniowe w spójny i praktyczny plan, dostępny zarówno w placówkach stacjonarnych, jak i poprzez wygodne konsultacje online.
Produkty bogate w poliole – co ograniczać w praktyce?
Wdrożenie zaleceń dietetycznych w IBS wymaga przełożenia wiedzy teoretycznej na codzienne decyzje żywieniowe. Z punktu widzenia polioli ważne jest rozpoznanie grup produktów, które zwykle zawierają ich najwięcej. Pierwszą z nich są naturalne źródła: niektóre owoce, warzywa oraz suszone owoce. Za szczególnie bogate w poliole uważa się m.in. jabłka, gruszki, śliwki, czereśnie, morele, brzoskwinie, nektarynki, arbuza, awokado, kalafior oraz pieczarki. W diecie osób z IBS wskazane może być ograniczenie ich ilości lub częściowe zastąpienie innymi owocami, lepiej tolerowanymi, takimi jak banan (nieprzejrzały), pomarańcza, kiwi czy truskawki.
Drugą istotną grupą są produkty przetworzone z dodatkiem polioli jako substytutów cukru. Zaliczymy do nich m.in. gumy do żucia bez cukru, cukierki „sugar-free”, pastylki odświeżające oddech, batony białkowe i batoniki „fit”, słodycze typu „light”, desery dla diabetyków, wybrane lody i napoje o obniżonej zawartości cukru. Z uwagi na to, że wielkość porcji bywa niepozorna, łatwo przekroczyć próg tolerancji – kilka gum do żucia dziennie czy garść „lekkich” cukierków może dla jelit nadwrażliwych okazać się znaczącym obciążeniem.
Szczególną uwagę należy zwrócić na skład produktów „bez dodatku cukru”, które w zamyśle mają być rozwiązaniem zdrowszym. Na etykietach warto szukać nazw takich jak sorbitol, mannitol, ksylitol, maltitol, laktitol, izomalt, a także oznaczeń typu E420, E421, E953, E965, E966, E968. Jednoczesna obecność kilku różnych polioli w jednym wyrobie słodyczowym dodatkowo zwiększa jego potencjał drażniący. Często dopiero analiza dzienniczka żywieniowego ujawnia, że powodem nawracających objawów jest regularne podjadanie „bezcukrowych” słodyczy lub częste korzystanie z gumy do żucia.
W niektórych przypadkach poliole pojawiają się także w lekach i suplementach diety, np. w syropach, tabletkach do ssania, suplementach w formie żelków czy pastylek. Osoba z IBS, zmagająca się np. z infekcją dróg oddechowych, może zauważyć nasilenie dolegliwości jelitowych właśnie z powodu takich dodatków. Warto informować lekarza i farmaceutę o nadwrażliwości na poliole oraz, o ile to możliwe, wybierać preparaty o innym składzie pomocniczym. Tę analizę składu również można przeprowadzić wspólnie z dietetykiem, który pomoże zidentyfikować ukryte źródła polioli w codziennym jadłospisie.
Ograniczenie polioli nie musi oznaczać całkowitej rezygnacji ze słodkiego smaku. Przy dobrej tolerancji możliwe jest korzystanie z niewielkich ilości klasycznego cukru, miodu (w ilościach dostosowanych do reszty diety) czy niektórych słodzików bez właściwości fermentujących, takich jak stewia lub niektóre słodziki intensywne. Kluczowe jest indywidualne dobranie rozwiązań, tak aby z jednej strony minimalizować objawy, a z drugiej – zachować przyjemność z jedzenia i możliwość realizowania swoich nawyków w sposób zrównoważony. Pomoc profesjonalisty znacząco ułatwia znalezienie tego balansu.
Jak bezpiecznie wprowadzić dietę z ograniczeniem polioli?
Samo hasło „ograniczyć poliole” brzmi prosto, ale praktyczna realizacja bywa dla pacjentów wyzwaniem. Zbyt radykalne i nieprzemyślane wykluczenia mogą prowadzić do niedoborów, monotonii żywienia i niepotrzebnego stresu związanego z jedzeniem. Dlatego w profesjonalnym podejściu stosuje się etapowe wdrażanie zmian. Początkowo, na określony czas (zwykle kilka tygodni), zaleca się istotne zmniejszenie spożycia produktów bogatych w poliole, zarówno naturalnych, jak i tych zawierających słodziki. W tym okresie obserwuje się, jak zmienia się nasilenie objawów: bólu, wzdęć, częstotliwości wypróżnień.
Bardzo pomocne jest prowadzenie dzienniczka żywieniowego i objawów, w którym zapisuje się posiłki, przekąski, napoje oraz występujące dolegliwości. Pozwala to uchwycić zależności, które nie zawsze są oczywiste w codziennej rutynie. Pacjent wspólnie z dietetykiem analizuje zapisy, wyciąga wnioski i stopniowo koryguje jadłospis. Gdy objawy ulegną wyraźnej poprawie, można przejść do etapu ponownego, stopniowego wprowadzania wybranych produktów zawierających poliole w małych ilościach, aby ustalić indywidualny próg tolerancji. Dzięki temu dieta nie jest długofalowo bardziej restrykcyjna, niż to konieczne.
Podejście to warto łączyć z dbaniem o ogólną jakość żywienia: odpowiednią podaż błonnika (z naciskiem na formy lepiej tolerowane), regularne posiłki, właściwe nawodnienie oraz unikanie dużych, ciężkostrawnych porcji. Niekiedy konieczne jest równoczesne ograniczenie innych FODMAP, np. fruktanów czy laktozy, co wymaga dobrej znajomości zasad diety low FODMAP. Samodzielne eksperymenty bywają obarczone ryzykiem błędów – pacjent może przypadkowo eliminować nie te produkty, które faktycznie nasilały objawy, lub zbyt szeroko zawężać repertuar posiłków.
Profesjonalne wsparcie w tym procesie oferuje sieć gabinetów dietetycznych Mój Dietetyk. Specjaliści prowadzący konsultacje stacjonarnie w różnych miastach oraz online mają doświadczenie w pracy z pacjentami z zespołem jelita drażliwego. Pomagają zaplanować realny do wdrożenia jadłospis, uczą czytania etykiet, wskazują alternatywy dla ulubionych produktów zawierających poliole, a także wspierają w adaptacji zaleceń do pracy zawodowej, podróży czy życia rodzinnego. Takie kompleksowe podejście zwiększa szansę na trwałą poprawę samopoczucia i jakości życia przy możliwie najmniejszych wyrzeczeniach.
Korzyści ze współpracy z dietetykiem przy IBS i ograniczaniu polioli
Choć w teorii informacje o poliolach i diecie low FODMAP są coraz łatwiej dostępne, ich praktyczne zastosowanie w życiu konkretnej osoby z IBS jest znacznie bardziej złożone. Każdy pacjent ma inny zestaw objawów, inną historię chorób towarzyszących, odmienny tryb życia i preferencje smakowe. Pojawia się też aspekt emocjonalny – lęk przed jedzeniem, obawa przed wystąpieniem objawów w pracy czy w podróży. Dietetyk pracujący z pacjentem nie tylko przekazuje wiedzę, ale również pomaga ją osadzić w codzienności, co ma ogromne znaczenie dla skuteczności terapii.
Współpraca z dietetykiem pozwala przede wszystkim na indywidualne dostosowanie zakresu ograniczeń. Zamiast stosować bardzo surową dietę, można krok po kroku sprawdzać tolerancję różnych grup produktów, w tym zawierających poliole. Taki proces minimalizuje ryzyko niepotrzebnego wykluczania wielu wartościowych pokarmów, które nie są faktyczną przyczyną dolegliwości. Dietetyk czuwa też nad tym, by dieta była odpowiednio zbilansowana pod kątem białka, tłuszczów, węglowodanów, witamin i składników mineralnych, co jest szczególnie ważne przy długotrwałych schorzeniach przewodu pokarmowego.
Mój Dietetyk zapewnia dostęp do specjalistów w gabinetach na terenie kraju oraz w formie spotkań online, co pozwala skorzystać z pomocy niezależnie od miejsca zamieszkania. Konsultacje obejmują szczegółowy wywiad zdrowotno-żywieniowy, analizę dotychczasowego sposobu odżywiania, identyfikację głównych źródeł polioli w diecie oraz zaproponowanie praktycznych zamienników. Pacjent otrzymuje plan żywieniowy dopasowany do jego możliwości, a kolejne wizyty służą monitorowaniu efektów i wprowadzaniu niezbędnych modyfikacji.
Dodatkową zaletą współpracy z dietetykiem jest wsparcie motywacyjne. Zmiana nawyków żywieniowych w kontekście choroby przewlekłej, jaką jest IBS, to proces wymagający czasu, cierpliwości i gotowości do obserwacji własnego organizmu. Obecność specjalisty, który potrafi zrozumieć trudności pacjenta, odpowiedzieć na wątpliwości i zaproponować realistyczne rozwiązania, zwiększa szanse na utrzymanie nowych nawyków. Dzięki takiemu podejściu ograniczenie polioli staje się elementem przemyślanej strategii terapeutycznej, a nie kolejną, krótkotrwałą dietą eliminacyjną.
Najczęstsze błędy przy samodzielnym ograniczaniu polioli
Osoby zmagające się z zespołem jelita drażliwego często rozpoczynają modyfikację diety samodzielnie, bazując na informacjach z Internetu czy poleceniach znajomych. Choć inicjatywa jest cenna, brak pełnej wiedzy o poliolach i innych FODMAP może prowadzić do szeregu błędów. Jednym z najczęstszych jest skupienie się wyłącznie na produktach oczywiście „słodkich” i pomijanie naturalnych źródeł polioli, takich jak niektóre owoce czy warzywa. Pacjent rezygnuje z „bezcukrowych” cukierków, ale nadal spożywa duże ilości jabłek czy gruszek, przez co nie obserwuje istotnej poprawy.
Innym częstym błędem jest zastępowanie produktów zawierających poliole dużymi ilościami innych rodzajów FODMAP, np. fruktozy czy fruktanów. Przykładowo, rezygnacja z gum do żucia słodzonych sorbitolem może iść w parze z sięganiem po duże ilości syropów z agawy czy miodu, co również może nasilić objawy IBS. Brak świadomości całego spektrum węglowodanów fermentujących sprawia, że rotujemy między różnymi wyzwalaczami, zamiast konsekwentnie ograniczać te, które w naszym przypadku są kluczowe. Stąd tak istotna jest kompleksowa edukacja żywieniowa.
Często zdarza się również, że pacjenci zbyt szybko rozszerzają dietę po krótkim okresie poprawy lub przeciwnie – pozostają na bardzo restrykcyjnej diecie z ograniczeniem wielu grup produktów, obawiając się powrotu dolegliwości. Oba podejścia mogą być niekorzystne: zbyt szybkie wprowadzanie znacznych ilości polioli może wywołać silny nawrót objawów, a długotrwałe zbyt restrykcyjne żywienie prowadzić do niedoborów i obniżenia jakości życia. W tych sytuacjach współpraca z doświadczonym dietetykiem, np. z Mój Dietetyk, pozwala znaleźć rozsądny środek i bezpiecznie balansować między skutecznością a elastycznością diety.
Perspektywa długoterminowa – czy ograniczenie polioli jest na zawsze?
Wiele osób, które słyszą o konieczności redukcji polioli, obawia się, że będzie to ograniczenie dożywotnie. W praktyce podejście do diety przy IBS jest znacznie bardziej elastyczne. W początkowej fazie leczenia zwykle zaleca się bardziej zdecydowane ograniczenie polioli i innych FODMAP, aby uzyskać wyraźną poprawę objawów i „uspokoić” jelita. Następnie, w fazie ponownego wprowadzania, testuje się stopniowo różne produkty i ich ilości, aby ustalić indywidualny poziom tolerancji. Okazuje się często, że niewielkie ilości niektórych źródeł polioli są akceptowane przez organizm bez wyraźnych dolegliwości.
Długoterminowym celem jest zbudowanie takiej diety, która z jednej strony minimalizuje objawy IBS, a z drugiej jest możliwie różnorodna, smaczna i dopasowana do stylu życia. Nie musi to oznaczać całkowitego zakazu sięgania po owoce zawierające poliole czy po okazjonalne słodycze „bez cukru”. Kluczowe staje się poznanie własnej indywidualnej reakcji na określone produkty i porcje. Ten proces wymaga czasu, systematycznej obserwacji oraz często wsparcia specjalisty, który pomoże interpretować sygnały płynące z organizmu.
Ostatecznie wiele osób z IBS dochodzi do etapu, w którym wiedzą, które produkty z poliolami są dla nich względnie bezpieczne, a których lepiej unikać lub spożywać rzadko i w małych ilościach. Dzięki temu ograniczenie polioli przestaje być postrzegane jako sztywna lista zakazów, a staje się elementem świadomego dbania o własne zdrowie. Regularne konsultacje dietetyczne, w tym dostępne w sieci gabinetów Mój Dietetyk oraz online, pomagają adaptować zalecenia do zmieniających się okoliczności życiowych, takich jak ciąża, zmiana pracy, zwiększona aktywność fizyczna czy pojawienie się innych schorzeń współistniejących.
FAQ – najczęstsze pytania o IBS i ograniczenie polioli
Czy każdy pacjent z zespołem jelita drażliwego musi całkowicie wyeliminować poliole?
Nie, całkowita eliminacja polioli nie jest wymagana u każdej osoby z IBS. Zwykle zaleca się ich wyraźne ograniczenie na początku terapii, aby ocenić wpływ na objawy, a następnie stopniowo testuje się tolerowane ilości. U części pacjentów niewielkie porcje wybranych źródeł polioli są dobrze akceptowane i mogą pozostać w diecie. Kluczowe jest indywidualne podejście oraz obserwacja reakcji organizmu, najlepiej prowadzona wspólnie z dietetykiem.
Czy produkty „bez cukru” zawsze są złym wyborem przy jelicie drażliwym?
Produkty „bez cukru” nie są automatycznie złe, ale wymagają uważnego czytania etykiet. Wiele z nich zawiera poliole, takie jak sorbitol, mannitol czy maltitol, które u osób z IBS mogą nasilać wzdęcia i biegunki. Są jednak wyroby słodzone innymi substancjami, lepiej tolerowanymi. Ważne jest, aby nie traktować napisu „bez cukru” jako gwarancji łagodnego wpływu na jelita, lecz zawsze sprawdzać skład i obserwować indywidualną reakcję organizmu na dany produkt.
Czy ograniczenie polioli nie zaszkodzi mikrobiocie jelitowej?
Krótkołańcuchowe węglowodany fermentujące, w tym poliole, są częściowo pożywką dla mikrobioty jelitowej, ale u osób z IBS ich nadmiar wywołuje nasilone objawy. Czasowe ograniczenie polioli, prowadzone z głową, nie musi szkodzić florze bakteryjnej, zwłaszcza jeśli dieta nadal jest bogata w inne, lepiej tolerowane źródła błonnika i prebiotyków. Ważne, by nie tworzyć nadmiernie restrykcyjnej diety i w razie wątpliwości skorzystać ze wsparcia dietetyka, który pomoże zadbać o równowagę.
Czy mogę samodzielnie wprowadzić dietę low FODMAP, w tym ograniczenie polioli?
Teoretycznie można samodzielnie spróbować diety low FODMAP, jednak w praktyce jest ona dość złożona. Ryzykiem są zbyt szerokie eliminacje, pomijanie ukrytych źródeł FODMAP czy brak planu ponownego wprowadzania produktów. To może prowadzić do frustracji, niedoborów pokarmowych i niepotrzebnych ograniczeń. Współpraca z dietetykiem, np. z sieci Mój Dietetyk, zwiększa szansę na prawidłowe przeprowadzenie wszystkich etapów diety i wypracowanie długotrwałego, zbilansowanego modelu żywienia.