Czym jest rezystyna?

Rezystyna to hormon peptydowy zaliczany do tzw. adipokin, czyli substancji wydzielanych przez tkankę tłuszczową. Został odkryty na początku XXI wieku i swoją nazwę zawdzięcza powiązaniu z insulinoopornością. Uważa się, że rezystyna pełni rolę łącznika między nadmiarem tkanki tłuszczowej a zaburzeniami metabolicznymi. W organizmie człowieka rezystyna może przyczyniać się do zwiększenia poziomu glukozy we krwi oraz nasilać procesy zapalne. Jej podwyższone stężenia obserwuje się często u osób z otyłością, szczególnie brzuszną, i wiązane są one z większym ryzykiem rozwoju cukrzycy typu 2 oraz chorób sercowo-naczyniowych.

Rola rezystyny w organizmie

Rezystyna jest wytwarzana przede wszystkim przez komórki tłuszczowe (adipocyty) zlokalizowane w tkance tłuszczowej, zwłaszcza wisceralnej (brzusznej). Wykazano, że trzewna tkanka tłuszczowa, otaczająca narządy wewnętrzne, wydziela więcej rezystyny niż tłuszcz podskórny rozmieszczony pod skórą. Hormon ten produkują również obecne w tkance tłuszczowej komórki odpornościowe, głównie makrofagi naciekające nadmiernie rozrośniętą tkankę tłuszczową podczas otyłości. Jako adipokina o charakterze prozapalnym, rezystyna działa na różne narządy i tkanki, przekazując sygnały wpływające na metabolizm. Poprzez krwiobieg dociera m.in. do wątroby, mięśni szkieletowych czy komórek naczyń krwionośnych, oddziałując na ich funkcje metaboliczne i stan zapalny. Obecność rezystyny w ustroju stanowi jeden z mechanizmów, za pośrednictwem których tkanka tłuszczowa oddziałuje na resztę organizmu. W warunkach prawidłowych niewielkie ilości tego hormonu uczestniczą w regulacji procesów przemiany materii. Jednak przy nadmiernej ilości tłuszczu w organizmie wzrasta wydzielanie rezystyny, co może zaburzać homeostazę i prowadzić do szeregu niekorzystnych zmian metabolicznych. Rezystyna jest jednym z wielu hormonów wydzielanych przez tkankę tłuszczową. Inne to np. leptyna i adiponektyna, które pełnią odmienne funkcje (odpowiednio pobudzanie uczucia sytości oraz poprawę wrażliwości na insulinę). Na tle tych hormonów rezystyna wyróżnia się działaniem sprzyjającym rozwojowi zaburzeń metabolicznych.

Rezystyna a insulinooporność i cukrzyca

Nazwa rezystyny nie jest przypadkowa – sugeruje oporność na insulinę. Hormon ten zmniejsza wrażliwość komórek na insulinę, co oznacza, że tkanki słabiej reagują na ten ważny hormon regulujący poziom cukru we krwi. Rezystyna pobudza wątrobę do nasilenia uwalniania glukozy z zapasów (z glikogenu) oraz zwiększa produkcję glukozy z innych źródeł (proces glukoneogenezy). Jednocześnie utrudnia mięśniom szkieletowym wychwyt cukru z krwi. W efekcie stężenie glukozy we krwi rośnie, zmuszając trzustkę do wydzielania większych ilości insuliny. Taki stan, utrzymujący się przewlekle, prowadzi do rozwoju insulinooporności – komórki przestają prawidłowo reagować na insulinę, a organizm ma trudności z utrzymaniem prawidłowego poziomu cukru. Badania na modelach zwierzęcych wykazały, że podniesiony poziom rezystyny może wywołać insulinooporność, a zablokowanie działania tego hormonu poprawia wykorzystanie glukozy przez komórki. U ludzi również zaobserwowano zależność między wyższym stężeniem rezystyny a gorszą tolerancją glukozy oraz rozwojem cukrzycy typu 2, choć dokładny mechanizm w populacji ludzkiej jest nadal badany. Niemniej jednak nadmiar rezystyny postrzegany jest jako jeden z czynników zwiększających ryzyko zaburzeń gospodarki węglowodanowej i rozwoju cukrzycy. Badania wskazują, że osoby z otyłością brzuszną i cukrzycą typu 2 mają wyższe poziomy rezystyny niż osoby zdrowe, co dodatkowo potwierdza związek tego hormonu z zaburzeniami metabolicznymi.

Wpływ rezystyny na masę ciała i otyłość

Istnieje ścisły związek pomiędzy ilością tkanki tłuszczowej a poziomem rezystyny. Osoby z nadwagą i otyłością mają zazwyczaj wyższe stężenia tego hormonu w porównaniu do osób o prawidłowej masie ciała. Dzieje się tak, ponieważ rozrośnięta tkanka tłuszczowa – zwłaszcza ta zlokalizowana wewnątrz jamy brzusznej – produkuje więcej rezystyny. Nadmiar tłuszczu wiąże się także z przewlekłym stanem zapalnym w organizmie, który dodatkowo stymuluje komórki odpornościowe do wydzielania tego hormonu. Powstaje błędne koło: im więcej tłuszczu, tym więcej rezystyny, a im wyższy poziom rezystyny, tym większe zakłócenia w metabolizmie sprzyjające dalszemu przybieraniu na wadze. Rezystyna poprzez promowanie insulinooporności może pośrednio utrudniać kontrolę masy ciała. Wysoki poziom insuliny (będący konsekwencją insulinooporności) sprzyja odkładaniu tłuszczu i hamuje spalanie zapasów, co znacznie utrudnia efektywne odchudzanie. Osoby z otyłością brzuszną często doświadczają problemów z redukcją masy ciała mimo stosowania diety – jednym z powodów może być właśnie podwyższony poziom rezystyny zaburzający równowagę metaboliczną. Z drugiej strony, badania wskazują, że utrata masy ciała poprzez zdrową dietę i ćwiczenia fizyczne prowadzi do obniżenia stężenia rezystyny we krwi. Podwyższony poziom rezystyny można więc traktować jako jeden z czynników, przez które otyłość staje się stanem samonapędzającym – prowadzi do zmian utrudniających schudnięcie. Aby wyrwać się z tego zaklętego kręgu, konieczna jest redukcja tkanki tłuszczowej, co z kolei obniża stężenie rezystyny i stopniowo poprawia metabolizm.

Rezystyna a stan zapalny i zdrowie układu sercowo-naczyniowego

Rezystyna zaliczana jest do cytokin prozapalnych – jej obecność w organizmie nasila wydzielanie substancji uczestniczących w reakcji zapalnej. Osoby otyłe z wysokim poziomem rezystyny często wykazują podwyższone markery zapalne (np. CRP – białko C-reaktywne), co wskazuje na toczący się przewlekły stan zapalny. Hormon ten wpływa negatywnie na komórki śródbłonka wyścielające naczynia krwionośne, przyczyniając się do ich dysfunkcji. W efekcie nadmiar rezystyny sprzyja rozwojowi miażdżycy – przewlekłego procesu zapalnego w ścianach tętnic. Rezystyna pobudza makrofagi do przekształcania się w komórki piankowate gromadzące cholesterol w naczyniach, a także nasila migrację komórek mięśni gładkich do ścian tętnic. Te zmiany przyspieszają tworzenie blaszek miażdżycowych i powodują, że istniejące blaszki stają się bardziej podatne na pękanie. Pęknięcie blaszki miażdżycowej może skutkować groźnymi zdarzeniami sercowo-naczyniowymi, takimi jak zawał serca czy udar mózgu. Nic zatem dziwnego, że wysokie stężenie rezystyny we krwi wiąże się z większym ryzykiem chorób układu krążenia. Badania kliniczne sugerują, że rezystyna może pełnić rolę biomarkera – predyktora ryzyka choroby wieńcowej. Innymi słowy, u osób z wyższymi poziomami rezystyny częściej występuje nadciśnienie, choroba niedokrwienna serca oraz inne powikłania ze strony serca i naczyń. Z drugiej strony, obniżenie przewlekłego stanu zapalnego poprzez zdrową dietę, aktywność fizyczną i redukcję masy ciała prawdopodobnie przyczynia się do zmniejszenia negatywnego wpływu rezystyny na naczynia i układ sercowo-naczyniowy.

Dieta a poziom rezystyny

Sposób odżywiania wpływa na poziom rezystyny głównie pośrednio, poprzez zmiany masy ciała i nasilenie lub wyciszenie procesów zapalnych w organizmie. Dieta obfitująca w niezdrowe produkty i nadmiar kalorii sprzyja przyrostowi tkanki tłuszczowej, co z kolei podnosi stężenie rezystyny. Z kolei odpowiednio zbilansowane, zdrowe żywienie pomaga utrzymać prawidłową masę ciała i ogranicza stan zapalny, przyczyniając się do utrzymania niższego poziomu tego hormonu. Badania sugerują, że typowo zachodni styl żywienia – bogaty w wysoko przetworzone produkty, cukry dodane, czerwone mięso i niezdrowe tłuszcze – sprzyja nasileniu stanu zapalnego oraz wyższym poziomom adipokin prozapalnych (w tym rezystyny). Dla kontrastu, diety o działaniu przeciwzapalnym (np. dieta śródziemnomorska, obfitująca w warzywa, owoce, ryby i oliwę z oliwek) wiążą się z niższymi wskaźnikami stanu zapalnego i lepszą wrażliwością na insulinę, co pośrednio może przekładać się na niższe poziomy rezystyny. Nie istnieje jeden konkretny produkt spożywczy, który bezpośrednio regulowałby wydzielanie rezystyny – decydujący jest całokształt nawyków żywieniowych. W praktyce osoby, które zmieniają dietę na zdrowszą i redukują masę ciała, obserwują obniżenie poziomu rezystyny we krwi oraz poprawę wskaźników metabolicznych. Dieta powinna dostarczać umiarkowaną ilość energii, by zapobiegać nadwadze, oraz być bogata w składniki odżywcze wspierające metabolizm i odporność (takie jak błonnik, witaminy, składniki mineralne oraz antyoksydanty). Poniżej wymieniono przykładowe czynniki dietetyczne mogące wpływać na poziom rezystyny:

Sprzyjają podwyższeniu poziomu rezystyny:

  • Nadwyżka kaloryczna i częste przejadanie się, prowadzące do przyrostu masy ciała i zwiększenia ilości tkanki tłuszczowej.
  • Dieta bogata w cukry proste (słodycze, słodzone napoje) oraz żywność wysoko przetworzona, która nasila stan zapalny w organizmie.
  • Wysokie spożycie tłuszczów nasyconych i tłuszczów trans (obecnych np. w fast foodach, wyrobach cukierniczych), sprzyjające zaburzeniom metabolicznym.
  • Nadmierne spożycie alkoholu, dostarczającego tzw. pustych kalorii i sprzyjającego odkładaniu tłuszczu trzewnego.

Sprzyjają obniżeniu poziomu rezystyny:

  • Zbilansowana dieta dostosowana do potrzeb kalorycznych organizmu (lub z umiarkowanym deficytem kalorycznym w celu redukcji wagi), co zapobiega nadmiernemu odkładaniu tłuszczu.
  • Regularne spożywanie warzyw, owoców, pełnoziarnistych produktów zbożowych i roślin strączkowych – produktów bogatych w błonnik, witaminy i antyoksydanty o działaniu przeciwzapalnym.
  • Źródła zdrowych tłuszczów, takich jak tłuste ryby morskie (bogate w kwasy omega-3), oliwa z oliwek, awokado czy orzechy, które pomagają zmniejszać stan zapalny w organizmie.

Obniżanie poziomu rezystyny poprzez zdrowy styl życia

Chociaż nie ma leku stworzonego specjalnie do obniżania rezystyny, zmiana stylu życia potrafi skutecznie zmniejszyć jej stężenie. Najważniejszym krokiem jest redukcja masy ciała – dzięki odpowiedniej diecie oraz zwiększeniu aktywności fizycznej można zredukować tkankę tłuszczową, co wprost przekłada się na niższy poziom rezystyny. Regularna aktywność fizyczna (zarówno ćwiczenia aerobowe, jak i trening siłowy) pomaga nie tylko spalać kalorie, ale też obniżać stan zapalny i poprawiać wrażliwość na insulinę, co sprzyja normalizacji poziomu adipokin takich jak rezystyna. Ważnym elementem jest także odpowiednia higiena snu – dorosły człowiek powinien przesypiać około 7–8 godzin na dobę. Niedobór snu zaburza gospodarkę hormonalną (m.in. podnosząc poziom greliny odpowiedzialnej za apetyt) i może nasilać procesy zapalne, dlatego dbanie o regenerujący sen pośrednio pomaga utrzymać właściwy poziom rezystyny. Nie należy również zapominać o radzeniu sobie ze stresem. Przewlekły stres podwyższa poziom hormonów takich jak kortyzol, co sprzyja odkładaniu tłuszczu brzusznego i może pośrednio wpływać na wydzielanie rezystyny. Techniki relaksacyjne, medytacja czy aktywność na świeżym powietrzu mogą pomóc obniżyć napięcie nerwowe. Kolejnym aspektem jest rezygnacja z nałogów – palenie tytoniu wywołuje reakcje zapalne w organizmie i wiąże się z większym ryzykiem chorób metabolicznych. Rzucenie palenia i ograniczenie alkoholu pozytywnie wpłynie na ogólny stan zdrowia. Wprowadzenie wszystkich tych zmian – zdrowej diety, ruchu, regenerującego snu, kontroli stresu i unikania używek – działa synergicznie. Taki kompleksowy, prozdrowotny styl życia pomaga obniżyć poziom rezystyny, a także poprawia funkcjonowanie całego organizmu, zmniejszając ryzyko wielu chorób.

owoce

Zamów konsultacje dietetyczną Online!