Czy kashkaval jest zdrowy?
Kashkaval to półtwardy ser bałkański z mleka owczego, krowiego lub ich mieszanki. Zwykle jest solankowy i krótko dojrzewający (ok. 1–3 mies.). Ma elastyczną, lekko maślaną konsystencję i wyrazisty, słonawy smak. Świetnie się topi, dlatego pasuje do tostów, börek, zapiekanek i makaronów; wersje owcze są intensywniejsze, krowie – łagodniejsze.
W 100 g kashkavalu znajdziesz przeciętnie 330–380 kcal, 24–27 g białka, 27–32 g tłuszczu (w tym 17–20 g nasyconych), 0–2 g węglowodanów oraz 1,8–3,0 g soli. To dobre źródło wapnia (ok. 600–800 mg/100 g) i fosforu (ok. 400–500 mg) oraz witamin A, B2 i B12. Zawartość cholesterolu zwykle mieści się w granicach 80–110 mg/100 g.
Taki profil dostarcza kompletnego białka wspierającego regenerację i budowę masy mięśniowej oraz dużych porcji minerałów ważnych dla kości i przewodnictwa nerwowo-mięśniowego. Minusem jest wysoki udział tłuszczów nasyconych i soli. Osoby z hipercholesterolemią lub nadciśnieniem powinny kontrolować wielkość porcji i częstotliwość jedzenia, a potrawy komponować z produktami bogatymi w potas (pomidory, strączki) i dużą ilością warzyw.
Dojrzewanie obniża laktozę, więc kashkaval bywa lepiej tolerowany niż sery świeże u osób z jej nietolerancją (choć reakcje są indywidualne). Przez solenie i dojrzewanie zwykle nie dostarcza wielu żywych kultur bakterii, jest więc raczej źródłem smaku, białka i wapnia niż efektem probiotycznym.
Praktycznie: rozsądna porcja to 20–30 g jako akcent smaku. Łącz z pełnymi zbożami i warzywami, by zwiększyć błonnik i sytość. W ciąży wybieraj wyłącznie kashkaval z mleka pasteryzowanego. Przechowuj w 2–6°C, szczelnie owinięty; po otwarciu zużyj w ciągu 5–7 dni. Obróbka termiczna daje świetną ciągliwość i rumienienie, lecz nie zmniejsza istotnie zawartości soli ani tłuszczu – umiar pozostaje kluczowy.