Co się dzieje, gdy włączymy gochugaru do diety?
Gochugaru, płatki papryki koreańskiej (Capsicum annuum), dodają potrawom aromatu i kontrolowanej ostrości, a przy tym dostarczają błonnika oraz związków bioaktywnych. Najważniejsze są capsaicinoidy (zwłaszcza kapsaicyna), które mogą wspierać termogenezę i delikatnie podnosić wydatek energetyczny po posiłku. W wielu badaniach obserwowano też wpływ na regulację apetytu – ostre przyprawy sprzyjają szybciej odczuwanej sytości, co ułatwia kontrolę porcji. Płatki zawierają karotenoidy (prekursory witaminy A) oraz polifenole o działaniu antyoksydacyjnym, które pomagają ograniczać skutki stresu oksydacyjnego. Minerały, takie jak potas i odrobina żelaza, wspierają równowagę elektrolitową i transport tlenu, a błonnik karmi mikrobiotę jelitową i poprawia perystaltykę.
Ostrość gochugaru jest zwykle łagodniejsza niż pieprzu cayenne, dzięki czemu łatwiej dawkować przyprawę w codziennym gotowaniu. Umiarkowane ilości mogą korzystnie wpływać na krążenie (rozszerzanie naczyń krwionośnych) i uczucie rozgrzania, co bywa pożądane w chłodniejsze dni. Warto jednak pamiętać o indywidualnej tolerancji: u osób z nadwrażliwym przewodem pokarmowym, refluksem, aktywnymi nadżerkami lub hemoroidami ostre przyprawy mogą nasilać dolegliwości. Rozsądną strategią jest metoda „małych kroków” – zaczynaj od szczypty i obserwuj reakcję organizmu, łącząc przyprawę z posiłkiem zawierającym tłuszcz, który zwiększa biodostępność karotenoidów i łagodzi odczucie pieczenia.
W kuchni gochugaru to nie tylko fundament kimchi. Doskonale sprawdza się w marynatach do warzyw i tofu, w sosach do makaronów ryżowych, na bibimbap czy do pieczonych ziemniaków. Dodaj go na końcu gotowania, by zachować świeży, owocowo-dymny aromat; do długich duszeń użyj nieco większej ilości. Przechowuj płatki w szczelnym słoiku, z dala od światła – wtedy zachowają barwę i smak. Połączenia idealne: czosnek, imbir, sezam, sojowy lub miso; łyżka oleju roślinnego podbije nuty umami. Regularne, lecz umiarkowane użycie gochugaru urozmaica jadłospis, pomaga ograniczać sól i cukier w potrawach, a przy tym wnosi przyjemną pikantność, która „budzi” kubki smakowe i zachęca do jedzenia większej ilości warzyw.