Czy damper jest zdrowy?
Damper to prosty, australijski chleb obozowy wyrabiany z mąki pszennej, wody lub mleka oraz sody oczyszczonej. Tradycyjnie pieczony w żarze ogniska, dziś przygotowywany także w piekarniku. Minimalistyczny skład sprawia, że stanowi sycące źródło skrobi, ale – jak większość białych pieczyw – dostarcza niewiele błonnika, witamin i składników mineralnych. Wersje na mące pełnoziarnistej mają lepszy profil odżywczy i dłużej sycą.
Porcja 100 g dampera dostarcza średnio 260–300 kcal, około 8–10 g białka, 50–55 g węglowodanów i 2–5 g tłuszczu. Błonnika jest niewiele – zwykle 2–3 g – dlatego kromka szybko podnosi glikemię i nie daje długiego uczucia sytości. Indeks glikemiczny jest średni do wysokiego, co wymaga łączenia dampera z produktami białkowymi i warzywami spowalniającymi wchłanianie cukrów.
Ponieważ powstaje na bazie pszenicy, damper nie jest bezglutenowy. Zawiera też sodę i sól, co może zwiększać podaż sodu – ważne dla osób z nadciśnieniem. Sposób podania ma duże znaczenie: kromka z masłem czy dżemem podnosi kaloryczność, a mocne przypiekanie nad ogniem lepiej ograniczać. Z kolei dodatki takie jak hummus, twaróg, ryby, jaja czy rośliny strączkowe poprawiają wartość odżywczą i sytość.
W codziennej diecie najlepiej traktować damper jako okazjonalny zamiennik pieczywa. Optymalna porcja to 1–2 kromki z dużą ilością warzyw. Wybierając mąkę pełnoziarnistą, pestki czy siemię, można zwiększyć zawartość błonnika i poprawić bilans posiłku.